zamknij
REKLAMA
Przepisy drogowe i mandaty we Francji | autofakty.pl

Choć handlarze samochodów, a także „zwykli” poszukiwacze wymarzonych czterech kółek po auta najczęściej udają się do Niemiec, to jednak ciekawym kierunkiem jest również Francja. Wprawdzie rynek francuski ma swoje wady, o których za chwilę, warto całkiem poważnie wziąć pod uwagę również ten kraj. Z pewnością nie należy się bać formalności, gdyż rejestracja samochodu z Francji to przysłowiowa „bułka z masłem”. A właściwie w tym przypadku „bagietka z masłem”.

Zalety i wady rynku francuskiego

Jeden z największych rynków motoryzacyjnych w Europie. Do tego umiarkowany, a na południu nawet ciepły klimat. Dobre drogi. To wszystko sprawia, że auta z Francji, przynajmniej w teorii, są bardzo ciekawą opcją. Między mity należy też włożyć teorii, że francuskie auta są nad wyraz wadliwe. A zresztą auto z Francji wcale nie musi oznaczać modelu made in France.

Niestety w przypadku sprowadzenia samochodu z Francji, musimy się liczyć z dużo dłuższą podróżą niż w przypadku Niemiec. Bez dodatkowego noclegu raczej się nie obejdzie. A to zwiększa koszty całej wyprawy. Francuzi mają też dość pobłażliwy stosunek do zagranicznych języków, więc dobrze byłoby wziąć ze sobą, o ile sami nie znamy języka Napoleona i Platiniego, kogoś, kto potrafi porozumieć się w tym języku. Dogadanie się ze sprzedawcą czy też załatwienie jakichś formalności w urzędzie mogłoby być mission impossible.

Auto z Francji, ale skąd?

Decydując się na Francję, mamy kilka opcji. Można rozpocząć poszukiwania od francuskich serwisów ogłoszeniowych. Po znalezieniu ciekawej oferty skontaktować się i umówić na spotkanie. Jak zwykle ostrożnie należy podchodzić do wszelkich żądań wpłaty zaliczki. Generalnie nie polecamy, gdyż trochę przypomina to kupowanie kota w worku. Warto też, przed wyjazdem do Francji, mieć co najmniej kilka ofert w zanadrzu i to w niedalekiej odległości od siebie.

Dobrą opcją jest również „objazdówka” po kilku komisach bądź obecność na licytacjach. W tym przypadku znajomość francuskiego jest jednak podstawą. Można też skorzystać z profesjonalnej firmy zajmującej się sprowadzaniem aut z Francji. Wariant najwygodniejszy, ale równocześnie trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami i to dość wysokimi. Ponadto nie zawsze przywiezione auto musi przypaść nam do gustu.

Formalności we Francji

Podpisanie umowy zawsze powinno poprzedzić dokładne sprawdzenie auta. Jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy ani znajomego mechanika, który pomoże nam przy ściągnięciu samochodu z Francji, warto zrobić przegląd na stacji diagnostycznej. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami i niestety z możliwą barierą językową. Można też poprosić o wgląd do książki serwisowej bądź szczegółowych raportów, które Francuzi otrzymują po obowiązkowych badaniach technicznych (znów jednak ten francuski!).

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Rejestracja samochodu w Czechach to spore oszczędności

Jeśli ostatecznie decydujemy się na zakup auta, możemy przystąpić do skompletowania wszystkich niezbędnych dokumentów oraz dalszych formalności. Dowodem zakupu jest umowa kupna-sprzedaży bądź faktura. W tym pierwszym przypadku można pokusić się o podpisanie umowy dwujęzycznej. Na umowie muszą znaleźć się dane kupującego i sprzedającego, dane pojazdu, cena sprzedaży, miejscowość i data oraz podpisy obu stron. Wraz z umową powinniśmy dostać dowód rejestracyjny (carte grise) przekreślony przez urzędnika w prefekturze (odpowiednik wydziału komunikacyjnego), potwierdzający wyrejestrowanie auta. Do tego powinniśmy otrzymać od sprzedawcy kartę pojazdu (jeśli była wydana), książkę serwisową oraz komplet kluczyków.

Jeśli auto przywieziemy do Polski na lawecie (ok. 2000 zł), to tyle powinno wystarczyć. Jeśli postanowimy zaoszczędzić i wrócić do kraju za kierownicą nowego nabytku, wówczas trzeba jeszcze wyrobić tablice wywozowe oraz wykupić OC. Koszt tablic to ok. 40-50 euro, a ubezpieczenia OC ok. 100 euro. Można spróbować zaoszczędzić, wykupując polisę w polskim towarzystwie ubezpieczeniowym.

Rejestracja samochodu z Francji w Polsce

Po szczęśliwym przywiezieniu auta do Polski, przystępujemy do kolejnego etapu, czyli jego rejestracji. Nie ma tu żadnych ukrytych trudności i procedura jest identyczna jak w przypadku sprowadzenia samochodu z każdego kraju UE. Na załatwienie formalności mamy 30 dni. W tym czasie powinniśmy udać się do urzędu celnego i zapłacić podatek akcyzowy. Dla aut z silnikiem o pojemności poniżej dwóch litrów wynosi on 3,1% wartości rynkowej pojazdu, a dla większych jednostek napędowych – 18,6%. Kolejnym krokiem jest tłumaczenie wszystkich dokumentów na język polski u tłumacza przysięgłego, co będzie nas kosztować ok. 100-200 zł.

Jeżeli samochód ma ważne badanie techniczne, udajemy się do wydziału komunikacji. Jeśli nie ma, wcześniej powinniśmy udać się na stację diagnostyczną. W wydziale powinniśmy mieć ze sobą komplet dokumentów: wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu, umowę nabycia, przekreślony dowód rejestracyjny i kartę pojazdu, potwierdzenie ważnych badań technicznych oraz opłaconą akcyzę. Jeżeli dokumenty są w porządku i opłacimy niezbędne opłaty, wówczas otrzymamy tablice rejestracyjne wraz z tzw. miękkim dowodem rejestracyjnym. Cała procedura rejestracji będzie nas kosztować 256 zł, chyba że zdecydujemy się na indywidualne tablice.

Z pozwoleniem czasowym możemy już poruszać się po naszych drogach, ale nie zapomnijmy o ubezpieczeniu. Polisę OC należy wykupić najpóźniej w dniu jego rejestracji, nawet gdy nie będziemy się poruszać. Maksymalnie po 30 dniach (z reguły trwa to ok. dwóch tygodni), będziemy musieli udać się jeszcze raz do wydziału komunikacji. Otrzymamy wówczas właściwy dowód rejestracyjny, co zakończy cały proces rejestracji auta sprowadzonego z Francji.

Tagi: koszty rejestracjirejestracja samochodusamochody sprowadzanesprowadzenie auta zza granicy
Wojciech Traczyk

Autor Wojciech Traczyk

W branży motoryzacyjnej już od ponad piętnastu lat. Lubię wszystko, co ma cztery koła, ale interesują mnie również inne zagadnienia z szeroko pojętej branży - od nowinek technologicznych, poprzez kwestie dotyczące zmieniających się przepisów, aż po inwestycje w branży automotive czy też rozbudowę infrastruktury drogowej.

DODAJ KOMENTARZ