zamknij
REKLAMA
Fot. Up-Free - Pixabay.com

Polacy nie mają absolutnie żadnych powodów do kompleksów. Kierowcy nad Wisłą bogacą się, a to oznacza coraz większą ilość nowych samochodów, a w tym samochodów z segmentu premium i luksusowych. Oczywiście na polskich drogach nadal nie można poczuć się jak w Monte Carlo. Mimo wszystko sprzedaż marek drogich może powodować lekki i dumny uśmiech. Tylko w roku 2016 sprzedało się 8 Lamborghini Aventadorów, 10 Rolls-Royce`ów Wraithów oraz 16 Bentleyów Continentali.

Polski pesymizm ekonomiczny jest tendencją głęboko zakorzenioną, a wynikającą jeszcze prawdopodobnie z czasów PRL-u. To wtedy ludzie nieco stracili wiarę w siebie i swoje możliwości. W końcu bez względu na starania wszyscy byli identycznie ubrani, mieszkali w identycznie zbudowanych blokach, posiadali identycznie urządzone mieszkania oraz co nieliczni jeździli takimi samymi samochodami. Choć po 1989 roku nad Wisłę zajrzał kapitalizm, okazał się on szansą jednak nadal nie dla każdego. Dla części oznaczał likwidację zakładów pracy, zasiłek dla bezrobotnych i funkcjonowanie na bardzo niskiej stopie życiowej.

Pod względem poziomu życia nie wypadamy wcale źle

Czas przemian ustrojowych oczywiście może być źle wspominany przez dzisiejsze pokolenie 40- i 50-latków, jednak stał się koniecznym preludium do tego, co w polskiej gospodarce dzieje się dzisiaj. A dzisiaj dzieje się sporo, bo mimo wszystko wskaźniki ekonomiczne rosną lub tak jak w przypadku PKB są stabilne, a odczuwalny poziom życia Polaków jest dużo lepszy. Z indeksu zrównoważonego rozwoju SEDA przygotowanego przez firmę Boston Consulting Group wynika, że Polska znajduje się na 30. miejscu na świecie pod względem wysokości stopy życiowej. W zestawieniu pobiliśmy chociażby Włochów oraz 131 innych państw.

Bentley Continental GT, Bentley, Continental
Fot. Materiały prasowe Bentley

Poprawiające się warunki życiowe nie mają jednak wpływu na etos polskiego pesymizmu. Czemu? Otóż w zestawieniu poziomu zadowolenia społeczeństwa World Happiness Report zajmujemy dopiero 57. pozycję. Czy rzeczywiście mamy powody do pesymizmu? No właśnie nie bardzo, a idealny przykład stanowi rynek motoryzacyjny. Chociaż w obiegowej opinii społeczeństwa kraj nad Wisłą jest czarną dziurą dla producentów samochodów, potencjał naszego rynku rośnie i to coraz bardziej dynamicznie. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego tylko w roku 2016 polskie salony opuściło w sumie ponad 416 tysięcy fabrycznie nowych pojazdów. A wartość ta stanowi wzrost o 17,2 proc. oraz rekord ostatniej dekady!

Polacy bogacą się i trzeba zdawać sobie z tego sprawę. W roku 2016 zdaniem firmy doradczej KPMG po raz pierwszy w historii ilość osób zamożnych w Polsce (tj. zarabiających ponad 85 tysięcy złotych rocznie) przekroczyła milion. W sumie grupa ta zarobiła w ciągu roku 171 miliardów złotych i będzie zarabiać coraz więcej. Według przewidywań KPMG już pod koniec dekady dochody osób najlepiej zarabiających sięgną 220 miliardów złotych. Jednocześnie mocno rośnie wskaźnik aktywów znajdujących się w posiadaniu gospodarstw domowych.

W drugim kwartale wyniósł on 1774 miliardy złotych, choć jeszcze w roku 2009 utrzymywał się poniżej 1000 miliardów złotych.

Dobra luksusowe warte przeszło 16 miliardów złotych!

Rosnące grono osób dobrze zarabiających w naturalny sposób przekłada się na wzrosty na rynku dóbr luksusowych. Szczególnie że aż 97 proc. osób zarabiających miesięcznie więcej niż 20 tysięcy złotych brutto deklaruje zakup produktów wysokiej jakości. Wnioski są wyjątkowo optymistyczne. Według raportu KPMG tylko w roku 2016 Polacy kupili produkty luksusowe o zsumowanej wartości na poziomie 16,4 miliarda złotych. A to stanowi wzrost o 15 proc. Najbardziej znaczącym segmentem na rynku produktów drogich oczywiście nadal są samochody. Na modele premium i luksusowe kierowcy znad Wisły wydali w zeszłym roku aż 8,5 miliarda złotych – a to ponad połowa całej wartości rynku. Co więcej, przewidywania KPMG są takie, że wartość ta będzie dalej rosła – średnio o 10 proc. rocznie.

Lamborghini Aventador, Lamborghini, Aventador
Fot. Materiały prasowe Lamborghini

Dla jasności informacji wprowadzić trzeba jeszcze jedno rozgraniczenie. Nie każdy samochód premium musi być samochodem luksusowym. A kryterium rozróżnienia jest bardzo proste. O ile Smart czy BMW serii 1 z całą pewnością łapią się do kategorii pierwszej, o tyle w drugiej nie ma już dla nich miejsca. Z jakiego powodu? Na potrzeby raportu za rok 2016 KPMG przeprowadziło badanie ankietowe wśród osób zamożnych. Z ich odpowiedni jasno wynika, że za auto luksusowe rozumie się taką wersję, która w salonie została wyceniona na minimum 215 tysięcy złotych.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Historia aut z FSO: Daewoo Lanos - złote dziecko z Korei w Warszawie

Potwierdzenie tendencji wzrostowej na rynku motoryzacyjnym wśród aut drogich można znaleźć również w raporcie PZPM. W jego głos w całym roku 2015 w Polsce zarejestrowanych zostało 40,4 tysiąca samochodów z grupy premium i luksusowych. Choć wynik już wydawał się rekordowy, w roku 2016 został poprawiony o prawie 12 tysięcy egzemplarzy i podskoczył do poziomu przeszło 52 tysięcy egzemplarzy. To stanowi wzrost o 29,3 proc. oraz pokazuje ogromną dynamikę skoku sprzedaży. Od kiedy tak właściwie rośnie popyt na auta drogie?

Tendencję da się zauważyć mniej więcej od roku 2011. Długotrwała hossa połączona z rosnącym wolumenem zbywanych pojazdów sprawia, że marki luksusowe coraz milszym okiem zaczynają patrzeć na Polskę.

Samochody luksusowe sprzedają się jak ciepłe bułeczki!

W kolejnych raportach PZPM od lat czołowe miejsca w segmencie premium zajmują te same firmy motoryzacyjne. Mowa o BMW, Mercedesie, Audi, Volvo i Lexusie. Coraz częściej jednak do garaży Polaków trafiają samochody dużo bardziej luksusowe. Dla przykładu w roku 2016 Maserati sprzedało przeszło 100 samochodów i to tylko klientom instytucjonalnym. Poza tym firmy kupiły w zeszłym roku 8 Lamborghini Aventadorów, 16 Rolls-Royce`ów (w tym 10 Wraithów) oraz 26 Bentleyów (w tym 16 Continentali).

Imponująco prezentują się również wzrosty sprzedaży zanotowane przez poszczególne firmy motoryzacyjne działające na rynku dóbr luksusowych. Prawdziwym rekordzistą w segmencie premium jest Infiniti. Zbyt aut tej japońskiej marki podskoczył w roku 2016 o 150 proc. Druga pozycja przypadła Lexusowi. Firma w roku 2016 przekazała klientom o 109 proc. więcej pojazdów. Choć segment premium świeci triumfy i tak jego wyniki bledną w świetle skoków sprzedaży samochodów luksusowych. Lamborghini może się cieszyć w Polsce wzrostem zainteresowania na rekordowym poziomie 400 proc. W przypadku Rolls-Royce`a ten ma wartość 167 proc., a Maserati 118 proc.

O wielkiej klasie polskiego rynku samochodów luksusowych świadczą nie tylko liczby, ale i anegdoty. Bardzo rzadko mówi się chociażby o tym, że krakowski salon Lexusa jest trzecim co do wielkości sprzedaży w całej Europie. Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że na autostradzie w okolicy Wrocławia i Poznania widywany jest szary Bugatti Veyron.

A auto jako nowe kosztowało minimum 900 tysięcy funtów. Poza tym powstało w serii liczącej zaledwie 450 egzemplarzy.

Rolls Royce Wraith, Rolls Royce, Wraith
Fot. Materiały prasowe Rolls Royce

Jedna z najciekawszych anegdot dotyczy jednak salonu Porsche. Od pracowników marki w rozmowach zakulisowych można dowiedzieć się, że jak tylko wystartowała sprzedaż nowej generacji modelu 911, auto skonfigurowane na przeszło milion złotych zamówił jeden z polskich bogaczy. Musiał poczekać kilka miesięcy na wyprodukowanie coupe, a gdy gotowy egzemplarz trafił do Polski, okazało się że nowego właściciela nie satysfakcjonuje wygląd koloru nadwozia. Kierowca oczywiście odebrał samochód, jednak od razu wystawił go na sprzedaż. Dodatkowo z miejsca zdecydował się na złożenie zamówienia na kolejny egzemplarz!

Sprzedaż samochodów luksusowych – podsumowanie

Choć stan polskiej floty samochodowej nadal pozostawia wiele do życzenia – w końcu średni wiek samochodu poruszającego się po drogach nad Wisłą to nawet 15 lat, na rynku widać mocną zmianę. Kierowcy coraz chętniej zaglądają do salonów samochodowych i wybierają auta nowe. Oczywiście auto autu nie jest równe. O ile pojazdy popularne biją rekordy sprzedaży, o tyle naprawdę dobrze radzą sobie też modele premium i luksusowe. A to oznacza, że Polska goni kraje Europejskie praktycznie na każdej motoryzacyjnej płaszczyźnie.

Oczywiście rosnące wyniki sprzedaży nie są na razie na tyle duże, abyśmy mieli szansę na dogonienie takiej potęgi w ilości sprzedanych samochodów luksusowych jak Wielka Brytania czy Niemcy. Mimo wszystko fajnie jest wiedzieć, że Polacy po latach motoryzacyjnej szarości, wreszcie odkryli także bardziej egzotyczną i spersonalizowaną motoryzację. A dodatkowo nie boją się inwestować w nią zarobionych pieniędzy.

Tagi: marki luksusowenajdroższe samochodyrekord sprzedażysamochody luksusowe w Polsce
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ