zamknij
PORADNIKI

Nie lekceważ zimy! Poślizg może być śmiertelnie niebezpieczny!

REKLAMA
large_DriveGuard_Winter
Fot. Materiały Bridgestone

Warunki drogowe zimą są szczególnie niekorzystne. A to potęguje możliwość wystąpienia poślizgu. Jak mimo wszystko starać się go uniknąć? Są tak właściwie tylko dwie metody. Po pierwsze kierowca powinien wykazać się szczególną rozwagą i rozsądkiem. Po drugie pod żadnym pozorem nie może zapominać o znaczeniu opon dla właściwości trakcyjnych!

W tym roku prognozy pogody ponownie straszą nas szczególnie trudnymi warunkami zimowymi. A co to może oznaczać dla kierowców? Nie tylko wyjątkowo niskie temperatury, ale także śnieg zalegający na drogach i miejscami zmieniający się w oblodzenie. Aby nie dać się zaskoczyć podczas podróży do pracy, prowadzący jeszcze przed sezonem powinni przypomnieć sobie zasady zimowej jazdy. A jej absolutną podstawą jest umiejętność wcześniejszego planowania. Osoba siedząca za kierownicą powinna widzieć więcej i dalej. W ten sposób będzie w stanie odpowiednio wcześniej zaplanować manewr i przygotować do niego pojazd.

Planowanie w praktyce oznacza mniej więcej tyle, że kierowca powinien unikać mocnego zwalniania i przyspieszania. Warto wcześniej redukować prędkość w sytuacji, w której pojazd jadący z przodu wrzuci kierunkowskaz lub na horyzoncie pojawia się zakręt. Nie należy też trzymać się zbyt blisko innych użytkowników drogi. Planowanie z jednej strony pozwoli na dostosowanie prędkości do warunków jazdy. Z drugiej sprawi, że nawet w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej, prowadzący otrzyma większą ilość czasu na podjęcie reakcji oraz większy margines jezdni na skorygowanie swojego błędu.

Podsterowność vs nadsterowność – jak wyprowadzić auto?

Zdecydowanie jednym z najgorszych scenariuszy zimowych jest wystąpienie poślizgu kół podczas jazdy. Do tego może dojść oczywiście na prostej drodze. Dużo gorzej stanie się jednak w sytuacji, w której koła stracą przyczepność z nawierzchnią w zakręcie. Co wtedy? Liczy się natychmiastowa reakcja oraz znajomość technik pozwalających na opanowanie pojazdu. Zanim jednak zaczniemy je omawiać, konieczne jest wcześniejsze podzielenie rodzajów uślizgu. W przypadku, w którym kontakt z nawierzchnią straciły przednie koła, mówimy o podsterowności. Nadsterowność występuje wtedy, gdy w zakręcie z toru jazdy zaczynają schodzić koła tylnej osi.

Podsterowność choć zdarza się w różnego rodzaju pojazdach, najczęściej jest chorobą samochodów posiadających silnik i napęd z przodu. Na ogół pojawia się wtedy, gdy kierowca nieco przesadzi z prędkością wejścia w zakręt lub zbyt mocno skręci koła, a nawierzchnia jest dodatkowo śliska. Co się wtedy dzieje? Auto powinno skręcać, ale bez żadnej reakcji na ruchy kierownicą jedzie do przodu. Scenariusz bez wątpienia jest dosyć drastyczny i z uwagi na ciężkie warunki drogowe, bardzo często zdarza się właśnie zimą.

Pojazd wpadający w podsterowność ma swoją prędkość, a rów lub uliczna latarnia zbliżają się nieubłaganie. Dlatego kierowca nie ma zbyt wiele czasu na szukanie dobrego rozwiązania. Powinien niemalże automatycznie zdjąć nogę z gazu i zmniejszyć skręt kół. W samochodach wyposażonych w system ABS, można spróbować też z wyczuciem wcisnąć pedał hamulca. ABS jest konieczny bowiem zapobiega blokowaniu się kół, przez co zachowana zostaje sterowność samochodu. Gdy przednia oś zacznie odzyskiwać kontakt z nawierzchnią, stopniowo można zwiększać skręt kół. Po chwili, kiedy samochód ponownie zacznie reagować na ruchu kierownicy, prowadzący będzie miał pewność opanowania sytuacji.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Jazda figurowa na lodzie - Amerykanie mają fantazję!

Brak reakcji? Poślizg skończy się obrotem!

Co się stanie gdy w razie wystąpienia podsterowności kierowca nie podejmie żadnej reakcji, ewentualnie odruchowo zacznie skręcać koła dalej? Po chwili ślizgający się przód sprowokuje tylną oś do utraty przyczepności. A wtedy poślizg niechybnie zamieni się w nadsterowność. Wyrzucony z zakrętu tył sprawi, że samochód zacznie obracać się wokoło własnej osi. W efekcie kierowca całkowicie utraci kontrolę nad pojazdem, a ten zatrzyma się albo w rowie, albo na przydrożnym sygnalizatorze.

Nadsterowność może stać się skutkiem podsterowności. W wersji samodzielnej najczęściej jest jednak spotykana w samochodach tylnonapędowych, w których kierowca podczas wejścia w zakręt chce szybko zredukować prędkość i puszcza pedał gazu. Zdjęcie siły z kół tylnej osi sprawia, że ta traci kontakt z nawierzchnią, wpada w poślizg i jest wyrzucana w bok przez siłę odśrodkową. Scenariusz jest bardzo drastyczny, a prowadzący ma jeszcze mniej czasu na reakcję niż w przypadku podsterowności. Co musi zrobić? Przede wszystkim założyć kontrę – tj. kręcić kierownicą w przeciwną stronę do wystąpienia uślizgu tylnej osi. Warto pamiętać o tym, że kontra nie może być jednak zbyt duża. Wtedy sprowokuje tylną oś nie tyle do powrotu na tor jazdy, co wyrzuci ją w kierunku przeciwnym.

Elektronika to asystent! Może wspomagać, a nie ratować!

Szczęście kierowcy w XXI wieku jest takie, że podczas podróży nowoczesnym autem ma do dyspozycji masę systemów wspomagających. ABS nie pozwoli na zablokowanie się kół podczas hamowania. ESP z kolei poprzez dohamowanie jednego z kół nakieruje pojazd na właściwy tor jazdy. Jednak rozpływając się w zachwytach nad współczesnymi samochodami, nie można zapominać o dwóch czynnikach. Po pierwsze nawet najinteligentniejsze systemy pokładowe nie załatwią nic za kierowcę. Nie ma tak, że auto będzie poruszać się z dobrowolną prędkością, bo w razie zagrożenia elektronika i tak wyprowadzi je z poślizgu. To wspomagacz, a nie cudotwórca.

Po drugie nowoczesność samochodów i systemy wspomagające są ważne. Mimo wszystko mogą mieć całkowicie związane ręce. A decyduje o tym najczęściej stan opon. Na ogumieniu ze zużytym bieżnikiem lub wykonanym z niewłaściwą jakością, auto samo z siebie będzie tracić kontakt z nawierzchnią. W ten sposób potęgowane będzie prawdopodobieństwo wystąpienia uślizgu i powstania sytuacji niebezpiecznej podczas jazdy. Jak zatem zadbać o zimowe przygotowanie? Oczywiście kierowca powinien odświeżyć wiedzę dotyczącą zachowania podczas poślizgu pojazdu. Nie powinien jednak też zapominać o montażu dobrej jakości opon zimowych.

Tagi: nadsterownośćpodsterownośćpoślizgzimowa jazda
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

1 KOMENTARZt

  1. Elektronika plus dobre zimówki i trochę oleju w głowie daje najlepsze rezultaty. Zamówiłem komplet w sklepie internetowym aaaopony i mam nadzieję, że przed ten czas zanim przyjdą nie dowali śniegu i mrozu. Chociaż po polskiej jesieni można sie wszystkiego spodziewać.

DODAJ KOMENTARZ