zamknij
REKLAMA
Fot. Materiały Hyundai, Toyota, Audi, Skoda

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Deutsche Banku wynika, że zaledwie 9 proc. Polaków oszczędza pieniądze na zakup samochodu. A tak słaby wynik świadczy w dużej mierze o dobrym przygotowaniu rynku. Importerzy przebijają się w ofertach kredytowania kupna pojazdu. A jedną z ciekawszych i nowszych są programy oparte o formułę auto w abonamencie. Co te propozycje oznaczają dla kierowcy, jakie są ich zalety i kiedy warto się na nie zdecydować? O tym wszystkim i wielu innych aspektach w naszym materiale.

Jednym z pionierów oferty abonamentowej w polskiej rzeczywistości motoryzacyjnej był Hyundai. Koreańska firma razem z grupą Masterlease stworzyła program, w ramach którego kierowca wybiera fabrycznie nowe auto, a następnie płaci miesięczny abonament za jego użytkowanie. Wynajem długoterminowy jest dostępny z szeroką paletą modeli – i20, i30, i40 i Tucson. Dodatkowo wartość comiesięcznej opłaty zaczyna się już od 699 złotych.

Ogromną zaletą oferty Hyundaia jest wszechstronność. W zamian za abonament kierowca otrzymuje ubezpieczony samochód z gwarancją serwisowania w ASO oraz bezpłatną, sezonową wymianą ogumienia. W efekcie dopłacić musi jednie za paliwo. Zasadniczą wadą systemu stworzonego przez Hyundaia jest czas trwania. Wymiany aut odbywają się co 9 miesięcy.

Auto w abonamencie – wymaga przełamania schematów!

Program stale się rozwija, dlatego wprowadziliśmy do tej oferty wszystkie modele z naszej gamy. Wprowadziliśmy już trzecią edycję projektu, obserwując zwiększające się zainteresowanie klientów. Cieszy nas fakt, iż w tym programie finansowym obok najtańszych modeli jak np. i20, najlepiej sprzedają się Tucsony.

– powiedział Grzegorz Sokalski, Manager ds. Sprzedaży Flotowej Hyundai Motor Poland.

Polscy kierowcy niestety bardzo silnie łączą prywatne użytkowanie samochodu z jego posiadaniem. A to oznaczało, że choć oferta Hyundaia była pionierska, ciekawa i cieszyła się popularnością, jeszcze nie zrewolucjonizowała rynku. Zmotoryzowani potrzebowali czasu na zmianę myślenia. A okres przejściowy zdecydowanie skróciły oferty kolejnych producentów, które zaczęły jak grzyby po deszczu pojawiać się na rynku.

Bardzo szybko i równie pioniersko co Hyundai swoją ofertę zaprezentowało Audi. Niemiecka marka postanowiła jednak nieco inaczej podejść do tematu wynajmu długoterminowego. W jej przypadku umowa w ramach programu nie jest podpisywana na 9 czy 12 miesięcy, a na dwa lub trzy lata. Dłuższy okres eksploatacji wynika z kilku czynników. Przede wszystkim nie każdy kierowca musi chcieć tak szybko zmieniać pojazd – szczególnie jeżeli spersonalizuje swoje Audi i maksymalnie dostosuje je do swoich potrzeb. Poza tym oferta jest korzystna również dla importera. Dużo łatwiej jest sprzedaż używanego 2-, 3-latka niż prawie nowy samochód.

Oczywiście czas trwania umowy jest dopiero pierwszym z czynników, które są brane pod uwagę podczas wyliczania comiesięcznej raty. W programie Audi Perfect Lease kierowca ma możliwość wniesienia wpłaty wstępnej o wartości do 30 proc. ceny pojazdu oraz zadeklarowania rocznego przebiegu. Ten może wynosić od 10 do 45 tysięcy kilometrów. Nagromadzenie korzystnych czynników sprawia, że kierowca może stać się użytkownikiem Audi A1 już za 968 złotych miesięcznie. A to kwota niewygórowana zważywszy na fakt, że mowa o hatchbacku segmentu premium uzupełnionym pełnym pakietem usług. W ramach opłaty auto jest bezpłatnie serwisowane tylko i wyłącznie w ASO.

Auta wcale nie trzeba oddawać! Można je wykupić

Nowością zaproponowaną przez Audi Perfect lease jest również sposób zakończenia umowy. Kierowca otrzymuje trzy opcje. Po pierwsze może oddać auto do salonu sprzedaży oraz np. wziąć kolejne, nowe. Po drugie ma możliwość wykupienia pojazdu wpłacając wysoką ratę finalną. Po trzecie może zachować pojazd, a ratę finalną spłacić w ramach kolejnego programu finansowania.

Programy wynajmu długoterminowego oparte o formułę Audi Perfect Lease dosyć szybko trafiły również do innych polskich salonów grupy Volkswagena. W Volkswagenie umowa abonamentowa może być podpisana na 3 lub 4 lata, wkład własny może mieć wartość nawet 30 proc., a limity kilometrów zawierają się w przedziale od 20 do 40 tysięcy kilometrów. A to przy skrajnie korzystnych parametrach daje możliwość użytkowania Up! już za 336 złotych miesięcznie i Golfa za 624 złote miesięcznie. W Skodzie program Kredyt niskich rat jest niemalże identyczny. Z tym jednak założeniem, że okres finansowania można skrócić maksymalnie do 2 lat.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Jaki kredyt samochodowy?

Oferty zbudowane przez Volkswagena i Skodę są analogiczne do tej, którą można znaleźć w Audi. Analogiczne to jednak nie oznacza, że takie same. Jako że Audi jest marką premium, postanowiła zaoferować wysoki standard obsługi już w pakiecie podstawowym. W efekcie w racie zawarte są pakiety serwisowe dotyczące okresowych przeglądów i ewentualnych napraw pogwarancyjnych. Zarówno w Volkswagenie, jak i Skodzie za podobny zakres obsługi trzeba dopłacić. Darmowo pakiety serwisowe otrzymuje się wyłącznie w ramach promocji specjalnych na konkretne modele.

Z roku na rok obserwujemy coraz większe zainteresowanie wśród klientów produktem wynajmu długoterminowego. Czynnik niskiej raty finansowej oraz zakres produktów dodatkowych (takich jak ubezpieczenie, obsługa serwisowa oraz oponiarska) zawartych w miesięcznej racie pozwala na optymalizację kosztów użytkowania pojazdu w całym okresie jego posiadania.

– powiedział Wojciech Terpiński, SmartPlan, Toyota.

SmartPlan – rata o 40 proc. niższa

Wielką trójką polskiego rynku motoryzacyjnego jest Skoda, Volkswagen i Toyota. Jako że dwie pierwsze marki miały już w swojej ofercie program leasingowy dla osób prywatnych z wysoką ratą wykupu, do wyścigu musiała dołączyć również Toyota. A jej program został nazwany Kredyt SmartPlan. W jego ramach eksploatację pojazdu można finansować w okresie od 3 do 4 lat. Wartość wpłaty własnej musi wynosić minimum 10 i maksimum 30 proc. Po zakończeniu umowy kierowca może oddać auto do salonu lub dalej je użytkować. Przy wyborze opcji drugiej spłatę trzeba wnieść jednorazowo, ewentualnie rozłożyć na dalsze raty. Kredyt SmartPlan sprawia, że abonament za Toyota Auris wynosi 877 złotych, a Aygo tylko 518 złotych.

Podstawową zaletą ofert typu auto w abonamencie są niskie raty. Jak ocenia Toyota w swoim folderze reklamowym, te mogą być nawet o 40 proc. niższe od opłat, które comiesięcznie kierowca musi ponosić w związku z klasycznym leasingiem czy kredytem. Z czego to wynika? Raty nie pokrywają całej wartości pojazdu, a głównie utratę wartości powiększoną o symboliczne odsetki. Oczywiście, po zakończeniu finansowania samochód nie będzie własnością kierowcy. Z drugiej jednak strony przez pierwsze kilka lat eksploatacji spłaci on tylko tyle, ile i tak straciłby na fabrycznie nowym samochodzie kupionym chociażby za gotówkę. A to pod znakiem zapytania stawia sens wykupu.

Oczywistą zaletą ofert wynajmu długoterminowego jest również zdecydowane zwiększenie dostępu do fabrycznie nowych pojazdów. Jeszcze kilka lat temu zakup samochodu z salonu wydawał się zaporowy i pozostawał dla większości Polsków w sferze marzeń. Dziś za sprawą atrakcyjnie niskich abonamentów jest dostępny dla wszystkich osób o średnich zarobkach. A to daje wielką wygodę. Auta nowe gwarantują bowiem bezawaryjność, a do tego są bardziej zaawansowane technologicznie, lepiej wyposażone i wreszcie dużo bezpieczniejsze.

Obserwujemy wzrost sprzedaży produktu Leasing SmartPlan w stosunku do pierwszego półrocza 2016/2017 o około 45 proc. Przewidujemy, iż w kolejnych latach w Polsce taka forma pozyskania pojazdu przez klientów będzie coraz bardziej popularna, co już można zaobserwować  w innych krajach Europy Zachodniej.

– powiedział Wojciech Terpiński, SmartPlan, Toyota.

Auto w abonamencie – podsumowanie

Programy auto w abonamencie to jeden z pierwszych programów finansowania, który wynika z zasady „wilk syty i owca cała”. Kierowca może cieszyć się użytkowaniem nowego samochodu w zamian za bardzo rozsądnie brzmiącą ratę. Marka motoryzacyjna z kolei stymuluje rynek, ma wyższe wyniki sprzedaży oraz lepsze wyniki finansowe. Poza tym po zakończeniu umowy najmu długoterminowego otrzymuje zadbane auto używane z pewną historią i spłaconą utratą wartości, które raczej nie będzie trudno sprzedać kolejnemu właścicielowi przez sieć przysalonowych komisów.

Tagi: auto na kredytauto w abonamencieauto w leasingusamochód w abonamenciewynajem długoterminowy
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ