zamknij
REKLAMA
Fot. IgorShubin - Pixabay.com

Z inwestycyjnego punktu widzenia zakup pojazdu jest jednym z ważniejszych wydatków w domowym budżecie. Czy zatem warto oszczędzać na jego eksploatacji? Oczywiście, że tak. Ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że kierowca podejdzie do sprawy z dużą dozą rozsądku. Sprawdźcie nasze wskazówki. Dzięki nim tańsza eksploatacja samochodu będzie na wyciągnięcie waszej ręki.

Struktura całkowitego kosztu posiadania samochodu osobowego jest niebłagana. W przypadku samochodów eksploatowanych przez pierwsze trzy lata prawie połowę kwoty stanowi utrata wartości. Oczywiście stosunek ten maleje wraz z wiekiem auta, mimo wszystko wskaźnik deprecjacji w każdym przypadku ma duże znaczenie. Jak go obniżyć? Przede wszystkim regularnie serwisując samochód – ale pod warunkiem, że serwis ten będziecie w stanie udowodnić oraz dbając o stan wizualny pojazdu.

Tańsza eksploatacja samochodu: ASO, ale po co?

W poradnikach zakupowych bardzo często pojawiają się informacje, że warto kupić auto, które przez cały czas eksploatacji było serwisowane w autoryzowanej stacji obsługi. ASO w końcu gwarantuje jakość oryginalnych części, fachowy zespół mechaników oraz zbudowanie pełnej historii obsługi. Niestety jego usługi nie należą do tanich. W przypadku wizyty w przysalonowym warsztacie już przegląd olejowy może stanowić wydatek na poziomie od 600 do tysiąca złotych. A jeżeli kierowca posiada samochód starszy niż trzyletni, płacenie tak wysokich rachunków za obsługę zaczyna mijać się z celem z finansowego punktu widzenia.

Co wtedy? Warto skorzystać z usług serwisu nie należącego do siatki dealerskiej. Ich usług są przede wszystkim nawet o połowę tańsze. A to różnica wręcz potężna! Pomijając wyraźne oszczędności, w warsztatach działających w ramach sieciówek coraz częściej funkcjonują systemy informatyczne. Te zbierają informacje o każdej naprawie samochodu (a w tym m.in. wysokość przebiegu w danym momencie), przez co później w razie sprzedaży razem z fakturami mogą stanowić wiarygodny dowód na regularne serwisowanie.

Zrezygnowanie z usług ASO zazwyczaj wiąże się z rezygnacją z zakupu części oryginalnych. I co ważne, tańsza eksploatacja samochodu wcale nie oznacza w tym przypadku obniżonej jakości podzespołów. Elementy sprzedawane w sklepach motoryzacyjnych często są produkowane przez te same firmy, które przygotowują części na potrzeby pierwszego montażu i późniejszej wymiany w autoryzowanych warsztatach. Różni je tak właściwie tylko brak logo producenta auta oraz cena, a właściwie cenowa przepaść.

W sieci części potrafią być o połowę tańsze!

O ile sam komplet sprzęgła do Volkswagena Passata wyposażonego w silnik 1,9 TDI potrafi kosztować w ASO 1450 złotych, o tyle chociażby w internetowym sklepie InterCars jest wyceniany już na 740 złotych. A to o 50 procent taniej! Przemnożenie potężnej różnicy w cenie przez wszystkie elementy – od eksploatacyjnych, po uszkodzone części – które w trakcie całego życia samochodu trzeba wymienić, może dać naprawdę pokaźną sumę. A suma ta będzie stanowiła jak najbardziej realną korzyść.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Ferrari stawia na e-napęd. Właśnie buduje 1000-konną hybrydę!

Sporym wydatkiem, który kierowca musi okresowo ponosić w związku z eksploatacją samochodu, jest składka ubezpieczeniowa. A także i w jej przypadku można poszukiwać wyraźnych oszczędności. Na rynku funkcjonuje co najmniej kilkanaście firm ubezpieczeniowych. Te – choć obecnie ceny komunikacyjnych OC mocno skoczyły do góry – nadal przebijają się w ofertach dla klientów. A to sprawia, że przed corocznym przedłużeniem polisy, właściciel samochodu powinien przejrzeć ofertę konkurencyjnych podmiotów.

Ogląd rynku przyniesie jedną z dwóch korzyści. W pierwszym wariancie kierowca może liczyć po prostu na tańsze ubezpieczenie. Czasami zdarza się, że różnice między tymi samymi polisami OC, jednak proponowanymi przez różne podmioty, sięgają nawet 300 złotych. Po drugie nawet jeżeli właścicielowi samochodu nie uda się uzyskać dodatkowej zniżki, może otrzymać inne korzyści. Dla przykładu w celu uatrakcyjnienia oferty często firmy ubezpieczeniowe dorzucają bezpłatną opcję assistance, ubezpieczenie szyb czy zniżkę m.in. na polisę na mieszkanie.

Tańsza eksploatacja samochodu to też zasady ecodrivingu. Według specjalistów umiejętne poruszanie się pojazdem w ruchu miejskim może oznaczać obniżenie spalania nawet o 20 procent. A to daje oszczędność wynoszącą nawet 1,5 litra paliwa po pokonaniu każdych stu kilometrów. Czy to dużo? Przy obecnych cenach na stacjach oraz posiadaniu samochodu z silnikiem benzynowym, korzyść wynosi prawie 7 złotych. Po pokonaniu 10 tysięcy kilometrów oszczędność rośnie już do 700 złotych i z każdym kolejnym miesiącem eksploatacji staje się coraz bardziej znacząca.

Tańsza eksploatacja samochodu to też tańsze paliwo

Wydatki związane z paliwem można obniżać, jednak nie tylko starając się jeździć w bardziej ekologiczny sposób. Tańsza eksploatacja samochodu to też poszukanie najtańszego napędu, który w tym samym czasie będzie dostosowany do potrzeb kierowcy. Duże przebiegi zazwyczaj oznaczają silnik wysokoprężny. Co jednak mają zrobić osoby, które dużo nie jeżdżą lub boją się drogich podzespołów montowanych w dieslach, a mimo wszystko chcą wydawać mniej? Zawsze mają możliwość wyboru instalacji gazowej.

Oczywiście układy montowane obecnie są dużo bardziej nowoczesne, a co za tym idzie droższe. To jednak wydatek, który potrafi się zwrócić bardzo szybko. Dla przykładu wybierając z rynku wtórnego Opla Astrę trzeciej generacji wyposażonego w silnik 1,6 TwinPort, kierowca musi się liczyć ze spalaniem w cyklu miejskim oscylującym w okolicy 10 litrów benzyny. Jeżeli średni miesięczny przebieg będzie wynosił 1200 kilometrów, instalacja LPG już po 30 dniach pozwoli na wygenerowanie oszczędności na poziomie 204 złotych. Koszt zakupu i montażu układu (około 2,5 tysiąca złotych) całkowicie zamortyzuje się po 13 miesiącach. Późniejsza eksploatacja będzie zatem oznaczać już czystą korzyść.

Tańsza eksploatacja samochodu jest pojęciem dostępnym praktycznie dla każdego kierowcy. Co więcej, poczynienie oszczędności na serwisie, zakupie części zamiennych, polisie ubezpieczeniowej czy wreszcie paliwie, nie wymaga dużej uwagi, a raczej rozsądnego wdrożenia nowych nawyków. Co z korzyściami? Te potrafią być naprawdę znaczące.

Tagi: ASOecodrivinginstalacja gazowa w aucieoszczędna jazda
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ