zamknij
REKLAMA
Fot. Materiały prasowe Chevrolet

Obecna generacja Bolta jest sprzedawana od blisko półtora roku. To oznacza, że dość dobrze zadomowiła się na rynku. To jednak nie przeszkadza dyskusji o kolejnej generacji. Według wstępnych przewidywań nowy Chevrolet ujrzy światło dzienne najwcześniej za 7 lat. Czemu akurat wtedy? Bo do tego czasu rozwinie się technologia budowy akumulatorów.

Produkcja Chevroleta Bolta wystartowała pod koniec roku 2016. Auta zaczęły jednak trafiać do klientów już w roku 2017. To zatem naprawdę świeża konstrukcja. Amerykański elektryk jest dość zmyślny. Przyjął formę klasycznego hatchbacka, oferuje motor o mocy 200 koni mechanicznych, rozpędza się do pierwszej setki w 7 sekund i pozwala na pokonanie na jednym ładowaniu nawet nieco ponad 380 kilometrów.

Nowy Chevrolet Bolt – nawet 650 kilometrów zasięgu!

Chevrolet Bolt jest konstrukcją bardzo udaną, mimo wszystko inżynierowie już dziś muszą zastanowić się nad przyszłością modelu. Jaka będzie kolejna wersja? Auto nie ujrzy światła dziennego wcześniej niż w okolicy roku 2025. Data nie została wybrana przypadkowo. Zdaniem analityków w okolicy tego roku na rynku dostępna już będzie tania wersja technologii pozwalającej na budowanie większych akumulatorów. Dzięki temu zasięg Chevroleta Bolta może się zwiększyć do blisko 650 kilometrów.

Druga generacja samochody elektrycznego General Motor może celować w jeszcze jeden wskaźnik. W obniżoną cenę. Według wstępnych przewidywań model mógłby zostać wyceniony na kwotę oscylującą w granicy 20 tysięcy dolarów. A to suma, która pozwoliłaby zdecydowanie podbić sukces rynkowy Bolta.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Audi e-Tron zostanie oficjalnie pokazane... Znamy już datę!
Tagi: ChevroletChevrolet Boltnapęd elektrycznysamochód elektryczny
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ