zamknij
REKLAMA
Fot. Materiały Budget Direct

W świecie motoryzacyjnym nie brakuje motomaniaków o nieograniczonej wyobraźni. Wielką pomysłowością wykazali się chociażby pracownicy firmy ubezpieczeniowej Budget Direct. Postanowili wziąć Rolls-Royce`a Phantoma, a następnie na jego podstawie stworzyć elektroniczny szkic samochodu do miasta. Zobaczcie jaki jest efekt ich pracy.

Mercedes jest komfortowy, BMW bywa naprawdę szybkie, podczas gdy Lexus jest elitarny. Marką prawdziwie luksusową jest jednak dopiero Rolls-Royce. Jednym z najlepszych dzieł brytyjskiej manufaktury jest limuzyna Phantom. Auto to prawdziwy majstersztyk. Ma rozstaw osi wynoszący 3570 mm – to o ponad pół metra więcej niż w Mercedesie klasy S, jego 12-cylindrowy silnik oferuje moment obrotowy o wartości 720 Nm – prawie taki sam jak nowe BMW M5, a cennik startuje od kwoty 1,8 miliona złotych – dokładnie tyle, ile kosztują dwa topowe Lexusy LS.

Miniaturowy Rolls-Royce Phantom – pełen styl większego brata

Co można powiedzieć o miniaturowym Rollsie Phantomie? Być może brakuje mu urody, otrzymał nieco zaburzone proporcje, a samo nadwozie hatchback nie bardzo kojarzy się z luksusem. Twórcy szkicu nie zapomnieli jednak o niezwykle charakterystycznych elementach. Kluczową rolę w projekcie odgrywa wilki, chromowany i charakterystyczny grill, klamki inspirowane tymi, które spotyka się w starych, amerykańskich lodówkach, a znane z limuzyny brytyjskiej marki oraz oczywiście statuetka Spirit of Ecstasy dumnie prężąca się na końcu mocno skróconej maski.

Bez względu na miniaturowe rozmiary, Rolls-Royce w takiej wersji z pewnością byłby horrendalnie drogi. Czy jednak sądzicie, że nie znalazłby się amator, który z chęcią zapłaciłby furę pieniędzy za pojawienie się tym wozidełkiem w modnym centrum europejskiej stolicy? W końcu prawdziwe drewno, perskie dywany na podłodze i brytyjski luksus muszą mieć swoją cenę.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Fiat ograniczy produkcję w Europie? Co z polskimi zakładami?
Tagi: HatchbackPhantomRolls-Royce
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ