zamknij
REKLAMA
Suzuki Swift IV (2004-2010) | autofakty.pl

Wybór kilkuletnich aut w segmencie B jest naprawdę spory, tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej jednej z japońskich propozycji, jak widać na załączonym obrazku chodzi oczywiście o Suzuki Swifta IV. Jakie ciekawe cechy ma ten model, co oferuje i jak wygląda jego eksploatacja po kilku latach od wycofania z produkcji?

Sylwetka modelu

Suzuki Swift IV zadebiutował na rynku w 2004 roku, ale tak naprawdę w europejskich salonach auto pojawiło się dopiero rok później. W roku 2006 do oferty dołączył napęd na 4 koła, oprócz tego od 2006 roku klienci mają do wyboru jeszcze usportowioną wersję z silnikiem 1,6 l o mocy 125 KM. Dwa lata później, w 2008 roku w palecie silnikowej pojawiła się wysokoprężna jednostka o pojemności 1,3 l produkcji Fiata, ale z oznaczeniem DDiS używanym przez Suzuki. W 2010 roku zakończono produkcję czwartej generacji auta, a na rynku pojawiła się kolejna. Co ciekawe, piąta odsłona auta nie odbiega zbytnio stylistycznie od swojego poprzednika. Przez to też nietrudno je pomylić. Samochód był wytwarzany w Indiach, Chinach oraz w Japonii. Egzemplarza oferowane w Europie w większości pochodzą jednak z węgierskiej fabryki Suzuki znajdującej się w Esztergom.

21 listopada 2017 roku na największym portalu aukcyjnym w Polsce było około 500 sztuk Suzuki Swifta IV. Niewiele ponad 45 z nich pochodzi z polskich salonów, reszta egzemplarzy to samochody sprowadzone. Najtańsze auta są oferowane na internetowych aukcjach już za kilka tys. zł. Niestety wymagają napraw blacharskich oraz mechanicznych. Na zadbany egzemplarza z polskiego salonu wato przeznaczyć co najmniej około 15 tys. zł. Kupowanie tańszych samochodów to duże ryzyko. Najdroższe dobrze wyposażone sztuki to wydatek ponad 23 tys. Zazwyczaj są to dobrze utrzymane wozy z niewielkimi przebiegami i z najmocniejszymi silnikami.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Cechy charakterystyczne Suzuki Swifta IV to między innymi długie nachodzące na maskę oraz na przednie błotniki reflektory, podłuża atrapa chłodnicy oraz tylne lampy o stylizacji wyraźnie zbliżonej do reflektorów. Elementem, który wyróżnia się najbardziej jest jednak płaski dach (prawie jak w autach marki MINI) oraz czarne słupki A i B. Ten ostatni zabieg powiększa wizualnie powierzchnię przeszkloną auta, oczywiście tylko pozornie. Jednak mimo wszystko samochód wygląda dzięki temu nowocześniej. Poprzednia generacja auta była produkowana dość długo i już w chwili debiutu wyglądała na bardzo przestarzałą. Z kolei następna generacja to kontynuacja koncepcji zapoczątkowanej w czwartej odsłony auta.

Samochód na rynku europejskim oferowane było w dwóch wersjach nadwozia, jako 5- lub 3-drzwiowy hatchback. W krajach rozwijających się dostępny był jeszcze sedan, na Starym Kontynencie nie miałby jednak racji bytu. Bagażnik hatchbacka to 213 l, a po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ta rośnie do 495 l. Niestety po położeniu oparć tylnych foteli podłoga bagażnika nie jest idealnie równa, a to dodatkowo utrudnia przewożenie bagaży. Różnica poziomów jest naprawdę spora.

Suzuki Swift IV deska rozdzielcza (2004-2010)

Wnętrze

Wnętrze auta nie należy do szczególnie przestronnych, nawet porównując je z innymi konkurentami segmentu B. Są rywale, którzy oferują większą przestronność, na przykład Peugeot 207. Deska rozdzielcza jest bardzo prosta bez zbędnych ozdobników czy wyświetlaczy, jest tutaj tylko to co być powinno i niestety nie ma co liczyć na wymyślne gadżety. Poziom spasowania plastików jest całkiem przyzwoity, ale same tworzywa w większości to twarde i niezbyt przyjemne w dotyku plastiki. Z drugiej strony ciężko wymagać cudów od samochodu tej klasy, ale u niektórych rywali wygląda to nieco lepiej. Wnętrze Swifta jest po prostu przeciętne.

Jego istotną zaletą są jednak przednie fotele, które mają solidne wyprofilowania boczków, dzięki czemu dobrze trzymają tułowia pasażerów przy ostrym wchodzeniu w zakręty. Z tyłu nie jest już tak różowo, ale taki zabieg zastosowany w przypadku tylnej kanapy znacznie ograniczył by przestrzeń. Na tylnych siedzeniach w teorii powinny zmieścić się trzy osoby, w praktyce siądą tam dwie, a nawet im nie będzie zbyt wygodnie. Tylną kanapę trzeba traktować raczej jako miejsce do przewożenia dzieci.

Suzuki Swift IV wnętrze (2004-2010)

Wersje silnikowe

Na rynku aut używanych dominują wersje benzynowe, jest ich około 380 egzemplarzy. Samochody z silnikami Diesla to dokładnie 113 sztuk. Aut z zamontowaną instalacją gazową jest zaledwie 20.

Silniki benzynowe

Wybór silników w autach japońskich producentów nigdy nie był zbyt duży. Nie inaczej jest również w przypadku Swifta IV. W ofercie są zaledwie trzy motory. Podstawowy ma pojemność 1,3 l i generuje moc 92 KM. Co ciekawe już tak niepozorny silniczek zapewnia całkiem przyzwoite jak na segment B osiągi. Nie jest to co prawda ,,rakieta”, ale auto w takiej wersji osiąga ,,setkę” w 11 s. Do spokojnej jazdy i sporadycznego wyprzedzania powinno być to w zupełności wystarczające.

Co ciekawe to jedyna wersja silnika, która była dostępna z napędem 4×4. Niestety znalezienie takiego egzemplarza w dobrym stanie nie jest łatwe, bo jest ich niecałe 30 sztuk. Trzeba pamiętać też o tym, że napęd na 4 koła pogarsza osiągi. Większość aut z układem 4×4 jest szybsza niż ich konkurencji z napędem na jedną oś, niestety w tym przypadku dochodzi spora różnica w wadze. Swift 1.3 4×4 osiąga prędkość 100 km/h w 12,5 s, a to już dość słaby wynik. Półtorej sekundy różnicy przy takich osiągach to sporo.

Bardziej wymagający mają do wyboru jeszcze silnik 1,5 l o mocy 102 KM, w tym przypadku sprint do ,,setki” trwa 10 s. Wyższą moc i lepszą elastyczność docenią szczególnie kierowcy, którzy oprócz jazdy miejskiej często podróżują też w trasie. Jedną z najciekawszych odmian Swifta jest jednak usportowiona wersja z silnikiem o pojemności 1,6 l, który generuje moc 125 KM. Mały japoński hatchback w takiej odmianie osiąga 100 km/h w zaledwie 8,9 s, a to już całkiem przyzwoity wyniki. Niestety są lepsi, z Volkswagenem Polo GTI czy Peugeotem 207 GT lub z Renault Clio Sport Suzuki nie ma najmniejszych szans. Z drugiej strony Swift może być traktowany jako tańsza alternatywa dla najszybszych w klasie hothatchy.

Suzuki Swift IV silnik (2004-2010)

Silniki Diesla

Pod maską Suzuki Swifta może pracować właściwie tylko jeden silnik wysokoprężny. Chodzi oczywiście o jednostkę o pojemności 1,3 l konstrukcji Fiata, która może dysponować mocą 75 KM. Mały japoński hatchback w takiej wersji osiąga ,,setkę’’ w 13,7 s. To bardzo słaby wyniki. Szkoda, bo europejscy konkurencji oferują znacznie dynamiczniejsze wersje, których moc przekracza 100 KM. Do tego włoska jednostka wysokoprężna nie może pochwalić się też zbyt wysokim poziomem trwałością – w wielu egzemplarzach rozciąga się łańcuch rozrządu.

Wybierając silnik Diesla trzeba profilaktycznie sprawdzić osprzęt jednostki napędowej, a najlepiej zlecić dokonanie tych czynności mechanikowi. Należy skontrolować przede wszystkim stan wtryskiwaczy, turbosprężarki, dwumasowego koła zamachowego oraz poziom zapełnienia filtra cząstek stałych (o ile wybrany przez nas egzemplarz jeszcze go ma). Pozwoli nam to lepiej oszacować koszty ewentualnych napraw po zakupie auta. Radzimy jednak dobrze przemyśleć wybór Diesla, bo niestety nie jest to najbardziej udana konstrukcja.

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

W przednim zawieszeniu auta zastosowano kolumny MacPhersona, a z tyłu belkę skrętną. To typowe rozwiązania, które od lat stosuje większość producentów aut w tym segmencie. Powodów jest kilka, przede wszystkim taki układ jest dość tani w produkcji i zapewnia bardzo wysoką trwałość. Dokładnie tak samo jest i w Suzuki Swifcie IV. Mocną stroną układu jezdnego tego modelu są również niemal sportowe własności jezdne. Nastawy zawieszenia zestrojono raczej sztywno, a zastosowany tutaj układ kierowniczy jest dość precyzyjny.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Używane Volvo XC90 I [2002-2014]

Na przedniej osi są tutaj tarcze hamulcowe, z kolei z tyłu w zależności od wersji silnikowej producent zdecydował się na bębny lub tarcze – w tej klasie takie rozwiązania to norma. Większość egzemplarzy Suzuki Swifta ma napęd przekazywany tylko na oś przednią, ale są i takie, które wyposażono w napęd 4×4. Standardowo auto wyposażone jest w 5-biegową skrzynię manualną, a za dodatkową opłatą samochód mógł mieć przekładnie automatyczną z czterema przełożeniami. Poprawia komfort jazdy w mieście, ale znacznie pogarsza osiągi. Radzimy dobrze się zastanowić przed wyborem auta z taką przekładnią.

Suzuki Swift IV bagażnik (2004-2010)

Warianty wyposażenia

Samochód był dostępny w zaledwie kilku wersjach wyposażenia, jednak na liście opcji nie ma nic zaskakującego. Klimatyzacja, reflektory ksenonowe, komputer pokładowy, automatyczna skrzynia biegów, radioodtwarzacz CD (z opcjonalną funkcją czytania plików w formacie MP3), nawigacja, felgi ze stopów lekkich, elektrycznie regulowane lusterka i otwierane szyby, gniazdo USB, tempomat czujniki parkowania z przodu i z tyłu auta, ABS, ESP, system kontroli trakcji, system montowania dziecięcych fotelików Isofix, wielofunkcyjna kierownica, światła przeciwmgielne, podgrzewane przednie fotele i na tym właściwie koniec. To wyposażenie porównywalne z wieloma autami tej klasy, ale brakuje czegoś extra. Brakuje choćby większego wyboru kolorów tapicerki i deski rozdzielczej. We wnętrzu jest zdecydowanie zbyt ponuro i nudno.

Suzuki Swift IV (2004-2010)

Najczęstsze usterki

Według badań TÜV przeprowadzonych w 2016 roku na autach 6- i 7-letnich, Suzuki Swift uplasował się dość daleko, bo dopiero na 83. miejscu na 116 pozycji. Spośród samochodów segmentu B najlepiej wypadła Toyota Yaris, którą sklasyfikowano na bardzo wysokiej 6. pozycji. Z kolei najgorszy wynik uzyskała Dacia Logan zajmując przedostatnią 115. lokatę.

Wyniki rankingu niezawodności zdają się jednak nie do końca obiektywnie odzwierciedlać poziom niezawodności japońskiego hatchbacka, bo to naprawdę jedno z najbardziej trwałych aut w swoim segmencie. Niestety i tutaj zdarzają się usterki. Jedną z najpoważniejszych są zbyt szybko zużywające się łożyska w manualnych skrzyniach biegów. Można wymienić je na nowe lub kupić używaną przekładnię na rynku wtórnym. Decydując się na ten drugi wariant trzeba jednak pamiętać o tym, że nie mamy gwarancji, że kolejna skrzynia nie będzie w takim samym stanie jak nasza albo i w gorszym.

Auta japońskie zwykle borykają się z szybko postępującą korozją. W przypadku Swifta nie jest jednak tak źle, choć z drugiej strony nie jest też idealnie. Rdza najczęściej pojawia się na elementach podwozia i dość szybko atakuje też układ wydechowy, spotykane są również przypadki korodowania klapy bagażnika oraz jego podłogi. W niektórych egzemplarzach producent rozwiązywał problem w ramach gwarancji. Obecnie nie ma już co na to liczyć, pozostaje wizyta u blacharza i naprawa z własnej kieszeni. Zdarzają się też przypadki nieprawidłowego działania radia czy centralnego zamka.

Suzuki Swift DZire IV sedan (2004-2010)

Bezpieczeństwo

Suzuki Swift został przetestowany przez Euro NCAP w roku 2005, ogólny wynik tego modelu to 5 na 5 gwiazdek. Za ochronę osób dorosłych auto otrzymało notę 5 na 5 gwiazdek, a za ochronę pieszych 3 na 4 gwiazdek. Z kolei poziom bezpieczeństwa dzieci został oceniony na 3 na 5 gwiazdek, a obecnych systemy bezpieczeństwa jeszcze wtedy nie sprawdzano. Zmieniło się to jednak przy okazji testów kolejnej generacji auta.

Konkurenci

Ciekawą alternatywą dla Suzuki Swifta IV jest między innymi Toyota Yaris II. Ma niezawodne silniki zarówno benzynowe jak i wysokoprężne, może pochwalić się ogólnym bardzo wysokim poziomem niezawodności, a także przyzwoitym komfortem. Niestety kosztem dobrego resorowania jest kiepskie prowadzenie się auta. Czuć to szczególnie podczas pokonywania zakrętów i to niekoniecznie z dużą prędkością. Do tego Yaris II ma jeden z najmniej precyzyjnych układów kierowniczych w swojej klasie. To auto dla osób preferujących raczej spokojną komfortową jazdę, osoby lubiące pojechać szybciej będą rozczarowane. Oprócz słabych własności jezdnych istotną wadą Yaris jest jeszcze duża podatność na korozję, nietrwałe manualne skrzynie biegów oraz wysokie ceny części zamiennych, przynajmniej w porównaniu do aut europejskich. Choć z drugiej strony usterki zdarzają się tutaj zdecydowanie rzadziej, więc i częstotliwość kupowania części jest mniejsza.

Rozważając zakup kilkuletniego auta klasy B warto pomyśleć jeszcze nad wyborem Peugeota 207. Jest jednym z najbardziej przestronnych aut w swoim segmencie. Jego główna mocna stroną to również duży wybór niezawodnych silników zarówno benzynowych (z drobnymi wyjątkami) jak i wysokoprężnych. 207 może pochwalić się jeszcze bogatym wyposażeniem, ciekawym designem, sylwetka pomimo upływu lat nadal wygląda atrakcyjnie, a także atrakcyjną ceną zakupu. Korzystnie na tle konkurencji wypadają też ceny części zamiennych. Do aut francuskich zwykle są najtańsze i tak samo jest równie w przypadku tego modelu. Mankamenty samochodu to przede wszystkim kiepska jakość spasowania wnętrza i podatne na zarysowania plastiki deski rozdzielczej, a także awaryjne silniki benzynowe o pojemności 1.6 l.

Podsumowanie

Japońskie samochody zawsze słynęły z ponadprzeciętnej niezawodności i właśnie dzięki tej cesze zaskarbiały sobie szerokie grono klientów. Suzuki Swift IV co prawda nigdy nie cieszył się zbyt dużą popularnością, ale również nie można odmówić mu trwałości. Oprócz tego, samochód całkiem przyzwoicie się prowadzi i zapewnia dość dobre osiągi. Konstrukcję trzeba pochwalić również za ciekawy design. Bardzo łatwo pomylić ją z kolejną, piątą generacją auta, która jest niemal identyczna. Dobre wrażenie robi też spasowanie elementów deski rozdzielczej oraz dość wygodne, dobrze wyprofilowane przednie fotele.

Wady tego modelu to między innymi ciasne wnętrze, co prawda auta segmentu B nigdy nie należały do przesadnie przestronnych, ale wśród rywali da się znaleźć samochody, które oferują znacznie więcej miejsca w kabinie. Istotną wadą Swifta jest również brak niezawodnego diesla, o czym szerzej piszemy w kolejnym akapicie, a także dość ubogie wyposażenie. Trzeba pogodzić się jeszcze z bardzo małym bagażnikiem oraz z awaryjną manualną skrzynią biegów.

Wybór silników w tym modelu jest dość ubogi, ale na szczęście żaden z motorów benzynowych nie przysparza poważnych problemów w trakcie eksploatacji. Biorąc pod uwagę niezawodność z czystym sumieniem możemy polecić zarówno jednostkę podstawową 1,3 l, jak i mocniejsze warianty 1,5 l czy usportowioną odmianę z silnikiem o pojemności 1,6 l. Jeżeli chodzi o osiągi to zdecydowanym liderem jest oczywiście wersja topowa, ale i pośrednia, a nawet ta najsłabsza całkiem nieźle radzi sobie z rozpędzaniem auta.

W ofercie jest też jeden silnik wysokoprężny 1.3 DDiS, który tak naprawdę został zapożyczony od Fiata. Jest oszczędny, ale ani nie może pochwalić się zbyt dobrą dynamiką, ani tym bardziej niezawodnością. W przypadku poważnych awarii tak niewielkich silników wysokoprężnych koszty ich napraw skutecznie ,,mordują’’ niemal całe oszczędności na paliwie. Do tego dochodzi jeszcze problem z filtrem cząstek stałych i konieczność przymusowych ,,wycieczek’’ poza miasto, aby dopalać gromadzącą się tam sadzę. Naszym zdaniem taki zakup po prostu nie ma sensu.

Najtańsze sztuki Suzuki Swifta można kupić już za kilka tys. zł. Niestety nie ma co liczyć na zadbany egzemplarz za takie pieniądze. Tyle kosztują samochody wymagające ingerencji blacharza, mechanika, albo jednego i drugiego. Zwykle nie jeżdżą o własnych siłach, a zabranie ich od sprzedającego wymaga wynajęcia lawety. Żeby znaleźć zadbany egzemplarz radzimy zainteresować się głównie autami z polskich salonów, których ceny zaczynają się od około 15 tys. zł. Im większy budżet tym mniejsze ryzyko trafienia na samochód po wypadku. Niestety nawet w przypadku tych najdroższych zdarzają się tak zwane ,,miny’’. Dokładne sprawdzenia auta przed zakupem to konieczność. Dotyczy to nie tylko samochodów od handlarzy, ale również aut oferowanych przez prywatnych właścicieli. Ci ostatni często decydują się na sprzedaż dopiero wtedy, gdy samochód ma do naprawienia poważną usterkę.

Tagi: 4x4ABSDDiSESPISOFIXMP3SportSuzukiSwift IVUSB
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu autofakty.pl piszę o autach używanych.

DODAJ KOMENTARZ