zamknij
REKLAMA
Mercedes Klasy S W220 (1998-2005) | autofakty.pl

Mercedes Klasy S W220 w czasie debiutu był jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie aut na rynku. Samochód miał na pokładzie między innymi pneumatyczne zawieszenie Airmatic, które wyniosło komfort jazdy tej limuzyny na niespotykane dotąd wyżyny. Jak tak kosmiczna technologii przetrwała próbę czasu?

Sylwetka modelu

Mercedes Klasy S W220 zadebiutował na rynku w roku 1998, rok później do oferty dołączyła benzynowa odmiana V12 S600 oraz jednostka wysokoprężna 320 CDI. W roku 2000 w palecie silnikowej zadebiutowała wysokoprężna wersja V8 400 CDI. Dwa lata później opcje wyposażenia rozszerzona o napęd 4×4 4Matic. W 2003 roku samochód przeszedł facelifting, w ramach którego przemodelowano między innymi zderzaki, tylne lampy oraz boczne lusterka. Pojawiło się też kilka kosmetycznych zmian we wnętrzu. Model W220 był produkowany do 2005 roku, kiedy na rynku został zastąpiony przez jego następcę W221.

Na polskich portalach aukcyjnych jest ok 260 sztuk tego auta. Zaledwie 26 z nich pochodzi od polskich dealerów, reszta to samochody z importu. Najtańsze egzemplarze Mercedesa Klasy S W220 można kupić już za niecałe 10 tys. zł. Takie auta mają za sobą wypadek, albo kierownicę po drugiej stronie oraz niewiadomą historię serwisową. Wymagają ogromnych nakładów finansowych. Ceny sztuk z polskiego salonu zaczynają się od około 14 tys. zł. Najbezpieczniej jednak przeznaczyć na zakup tego modelu co najmniej 20-30 tys. zł. Topowe wersje S 600 kosztują nawet ponad 40 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Sylwetka Mercedesa Klasy S W220 jest prosta i zarazem elegancka. Najbardziej charakterystyczne cechy tego modelu to między innymi duże owalne reflektory – w czasie premiery wyglądały atrakcyjnie i nowocześnie, w dzisiejszych czasach wyraźnie postarzają auto. Niemiecka limuzyna wyróżnia się jeszcze trójkątnymi tylnymi światłami (podobnymi do tych w produkowanych równolegle mniejszych modelach W203 oraz W211). Samochód ma też typowe dla modeli Mercedesa z tamtego okresu zewnętrzne klamki drzwi oraz lusterka z wbudowanymi kierunkowskazami. Bagażnik auta ma 500 l.

Mercedes Klasy S W220 (1998-2005)

Wnętrze

Mercedes Klasy S W220 ma bardzo przestronne wnętrze, zarówno z przodu jak i z tyłu. Jeszcze bardziej wymagający mają do wyboru wersje wydłużoną oznaczoną literą ,,L’’. Ważną cechą wielu aut w tym segmencie są ponadprzeciętnie wygodne fotele z pełną regulacją elektryczną (nawet zagłówków). W egzemplarzach z bogatszym wyposażeniem dostępne są jeszcze fotele z masażem. Obsługa urządzeń pokładowych jest stosunkowo intuicyjna, ale wymaga przyzwyczajenia. Trzeba pogodzić się też z przestarzałym interface’m, dotyczy to jednak większości modeli z poprzedniej dekady.

 

Wersje silnikowe

Na rynku aut używanych dominują wersje benzynowe, jest ich około 140 egzemplarzy (zaledwie kilkadziesiąt z nich ma instalację gazową). Samochody z silnikami Diesla stanowią równie liczną grupę 120 sztuk, niestety zwykle są znacznie bardziej wymęczone. Dane pochodzą z największego portalu ogłoszeniowego w Polsce z 20 października 2017 roku.

Silniki benzynowe

Dostępne w Mercedesie Klasy S W220 jednostki benzynowe można podzielić na trzy grupy silników: V6, V8 oraz V12. Pierwsza grupa obejmuje silniki z rodziny motorów M 112 V6. Najsłabszy wariant tego silnika to S 280, ma pojemności 2,8 l i moc 204 KM, a jego sprint do 100 km/h to 9,7 s. Odmiana pośrednia to S 320 z motorem 3,2 l (224 KM). W tym przypadku przyspieszenie do ,,setki’’ trwa 8,2 s. Najmocniejszą wersję V6 jest S 350 z silnikiem o pojemności 3,7 l (245 KM). Ta wersja osiąga 100 km/h w 7,6 s. Każda z wymienionych wersji zapewnia wystarczającą dynamikę i cieszy się wysokim poziomem niezawodności.

Bardziej wymagający mają do wyboru jeszcze jednostki V8 z rodziny M 113 V8, te również są dość trwałe. Bazowa wersja S 430 z silnikiem 4,3 l o mocy 279 KM rozpędza niemiecką limuzynę do ,,setki’’ w 7,1 s. Mocniejsza odmiana S 500 (5,0 l, 306 KM) robi to w 6,3 s. Wybór zależy tylko od wymagań potencjalnego kupującego co do osiągów auta.

Na szczycie ofertą są jeszcze motory V12 dostępne w wersjach S 600. Do września 2002 roku pod maską tej odmiany dostępny był silnik o pojemności 5,8 l, wolnossący z rodziny M 137 o mocy 367 KM. Sprint do ,,setki’’ jest taki sam jak w wersji S 500, czyli 6,3 s. Jednak mimo to S 600 ma znacznie lepszą dynamikę przy wyższych prędkościach. Niestety boryka się z problemem awarii listw zapłonowych, koszt nowych to 5 tys. zł za sztukę, a w silniku są dwie. Używane kosztują mniej więcej połowę tej ceny, ale nie łatwo znaleźć je w dobrym stanie, a już na pewno nie w Polsce.

We wrześniu 2002 roku wolnossącą jednostkę o pojemności 5,8 l zastąpiono podwójnie doładowaną 5,5-litrowa o mocy 500 KM. Mercedes z takim motorem osiąga ,,setkę’’ w obłędnie krótkim czasie 4,8 s. Niestety trzeba być przygotowanym na równie wysokie koszty serwisu co w przypadku jednostki wolnossącej. W silniku 5,5 l najczęściej zawodzą turbosprężarki, które kosztują od 8 do około 9 tys. zł.

Wszystkie dostępne tutaj silniki stosunkowo dobrze współpracują z instalacjami gazowymi, trzeba jednak pamiętać o tym, że ze względu na zaawansowany wiek nawet najbardziej trwałe silniki V6 czy V8 mogą już mieć problemy z osprzętem. Szczególnie z przepustnicą, wyeksploatowane mogą być też inne podzespoły silnika. Trzeba być przygotowanym na wysokie wydatki.

Mercedes Klasy S W220 silnik (1998-2005)

Silniki Diesla

W Mercedesie Klasy S W220 dostępne są trzy jednostki wysokoprężne 6- i 8-cylindrowe. Wersja S 320 CDI była oferowana z dwoma silnikami. Do końca sierpnia 2002 roku pod maską tej odmiany pracował motor OM 613 o pojemności 3,2 l, który generuje moc 197 KM. Od września 2002 roku pod maskę tej odmiany trafiła jednostka o takiej samej pojemności, ale z oznaczeniem fabrycznym OM 648 o mocy 204 KM. W zależności od mocy samochód w wersji S 320 CDI osiąga ,,setkę’’ w 8,2-8,8 s. Silniki 6-cylindrowe to dość udane konstrukcje, ale ze względu na wiek i duże przebiegi borykają się z awariami osprzętu.

Dostępna jest jeszcze jednostka wysokoprężna V8 OM 628 o pojemności 4,0 l w wersji S 400 CDI (250-260 KM). Niezależnie od mocy Mercedes w takiej odmianie rozpędza się do 100 km/h w 7,8 s. Wybierając diesla V8 trzeba liczyć się ze znacznie wyższymi kosztami eksploatacji, w końcu jest tutaj aż 8 wtryskiwaczy, dwie turbosprężarki i 8 świec żarowych. Wysokoprężna jednostka V8 znacznie obciąża też automatyczną skrzynię biegów, ale o tym szerzej piszemy przy okazji usterek.

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Układ kierowniczy nie jest zbyt precyzyjny, ale Mercedes Klasy S to samochód, którym się ,,płynie’’, a nie prowadzi jak auto na tor czy rajdówkę. Z drugiej strony w sytuacji krytycznej w trakcie gwałtownego manewru wyraźnie czuć co dzieje się z wozem. Swój udział w ogromnym komforcie ma wielowahaczowe przednie i tylne zawieszenie. Dostępne były też miechy pneumatyczne dodatkowo poprawiające komfort – system Airmatic. Niektóre egzemplarze wyposażone są w system Active Body Control, który w sposób aktywny kontroluje odchyły nadwozia na zakrętach czy w trakcie pokonywania nierówności. Wszystko po to, aby zapewnić jak najlepsze własności jezdne oraz jak najwyższy komfort i tłumienie wszelkich drgań. Zarówno w przedniej części jak i w tylnej układu hamulcowego zastosowano tarcze, w tym segmencie przy tak duże masie auta (około 2 ton) to konieczność.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Legendarne youngtimery: Mercedes W123 - światowa kariera niemieckiej gwiazdy

Warianty wyposażenia

Lista opcji wyposażenia Mercedesa Klasy S W220 jest długa i zdaje się nie mieć końca. Znajdziemy tutaj oczywiście skórzaną tapicerkę, drewniane wstawki w desce rozdzielczej, w pełni elektrycznie regulowane podgrzewane i wentylowane fotele wyposażone w masaż, nawigację, wysokiej klasy audio ze zmieniarką CD, reflektory ksenonowe, ABS, ESP, system kontroli trakcji, pneumatyczne zawieszenie Airmatic, zawieszenie z kontrolą odchyłów Active Body Control, aktywny tempomat (kontrolujący odległość od poprzedzającego auta), komputer pokładowy, szyberdach, napęd 4×4 – wersje 4Matic, czujniki deszczu, zmierzchu, elektrycznie otwierane i zamykane rolety przeciwsłoneczne oraz wiele innych ciekawych gadżetów.

Mercedes Klasy S W220 (1998-2005)

Najczęstsze usterki

Mercedes Klasy S W220 nie należy do szczególnie udanych modeli marki biorąc pod uwagę jego ogólną niezawodność. Co prawda do trwałości silników nie można mieć większych zastrzeżeń. Większość usterek dotyczy osprzętu i spowodowana jest dużymi przebiegami oraz zaawansowanym wiekiem, ale auto ma jeszcze inne poważne mankamenty.

Główną wadą W220 jest słabe zabezpieczenie antykorozyjne, w wielu egzemplarzach, szczególnie z pierwszych lat produkcji korozja atakuje dosłownie wszystkie elementy nadwozia. Dolne ranty drzwi, błotniki, maska czy klapa bagażnika – wszędzie tam pojawią się purchle. Niestety chęć całkowitego wyeliminowania korozji to ,,walka z wiatrakami’’, która często po prostu się nie kalkuluje.

Oprócz blachy słabym punktem auta jest również zawieszenie pneumatyczne Airmatic. Przed zakupem warto sprawdzić szczelność układu. Często awariom ulegają tutaj sprężarka oraz miechy. Jak widać wysoki komfort okupiony jest awaryjnością. Regeneracja miechów to koszt około 5 tys. zł, można też zawieszenie Airmatic zastąpić konwencjonalnym za około 7 tys. zł. W ten sposób zupełnie eliminuje się problemy z jego uciążliwymi awariami. W aucie dostępne jest też zawieszenie Active Body Control, jest trwalsze niż Airmatic, ale jego naprawa jest jeszcze droższa.

Do awaryjnych elementów trzeba zaliczyć też automatyczną skrzynię biegów, gdzie najczęściej zawodzi sprzęgło hydrokinetyczne oraz mechatronika. Koszt naprawy to w zależności od usterek od 5 do 10 tys. zł. Najbardziej narażeni na uszkodzenia przekładni są użytkownicy wysokoprężnej wersji S 400 CDI. Skrzynia nie wytrzymuje ogromnego momentu obrotowego 8-cylindrowego diesla. Zdarzają się też usterki elektroniki pokładowej.

Mercedes Klasy S W220 (1998-2005)

Bezpieczeństwo

Mercedes Klasy S W220 nie brał udziału w testach zderzeniowych Euro NCAP. Niemiecki instytut nigdy też nie sprawdzał ani poprzednich generacji auta, ani też kolejnych. Powód? Zbyt wysokie koszy takich badań. Niestety samochody segmentu luksusowego nie są testowane przez niezależne instytucje. Pomimo to mają na pokładzie tak rozbudowane systemy bezpieczeństwa i tak dużą ilość poduszek powietrznych, że w większości przypadków można przypuszczać, że zapewniają znaczenie wyższy poziom bezpieczeństwa niż badane w testach mniejsze modele Mercedesa, Audi, BMW, Jaguara czy Lexusa.

Konkurenci

Mercedes konkuruje między innymi z BMW Serii 7 E38. Bawarski rywal nie jest tak komfortowy jak ,,Eska”, a topowe jednostki zarówno benzynowe jak i wysokoprężne mają znacznie gorsze osiągi. Jednak przyjemność z prowadzenia jest tutaj dużo większa. BMW Serii 7 to ewidentnie auto dla kierowców lubiących szybką jazdę i dobre własności jezdne przy pokonywaniu zakrętów. Tu również tak jak i w przypadku Mercedesa można narzekać na awarie osprzętu w silnikach. Uwagi mamy jeszcze do słabego zabezpieczenia przed korozją, ale i tak jest lepiej niż w W220. Na pochwałę zasługują za to bogate wyposażenie i oczywiście agresywny surowy design, typowy dla aut marki BMW z lat 90. Istotną zaletą jest znacznie trwalsze niż w Mercedesie konwencjonalne zawieszenie.

W segmencie F wybór aut jest raczej ubogi, ciekawą propozycją jest jeszcze Audi A8 D2. Jego mocną stroną jest przede wszystkim bogata oferta silnikowa, niestety osiągi topowych wersji odstają nieco od tych w S Klasie. Na pochwałę zasługuje też długa lista opcji wyposażenia i doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne, czyli coś czego brakuje rywalom. Istotną zaletą jest jeszcze opcjonalny napęd 4×4, którego nie ma ani Jaguar XJ, ani Lexus LS, ani też BMW Serii 7. Uwagi można mieć za to do awaryjnych diesli i mało wyrafinowanego designu. Dla niektórych ta ostatnia cecha może być jednak zaletą.

Podsumowanie

Mercedes Klasy S W220 to propozycja dla osób szukających komfortowej, dynamicznej i bogato wyposażonej limuzyny w segmencie F za cenę nowego auta segmentu B lub C. Niestety nie ma co liczyć na niskie koszty eksploatacyjne, im większy silnik tym wyższe wydatki. Nie da się ich uniknąć nawet w przypadku zakupu najmniej skomplikowanych wersji V6. Awarie zawieszenia, szwankujące automatyczne skrzynie biegów, korozja czy problemy z urządzeniami pokładowymi to wszystko co może spotkać właściciela Mercedesa Klasy S W220 zarówno zaraz po zakupie jak i w trakcie dalszej eksploatacji. Najbezpieczniej jest wybierać egzemplarze po liftingu, gdzie wyeliminowano wiele problemów, niestety pewne wady zostały. Pomimo ponadprzeciętnej awaryjności W220 to auto przełomowe i z pewnością jedno z najbardziej komfortowych limuzyn z końca lat 90. Zapewnia też wysoki poziom bezpieczeństwa, a na pokładzie aż roi się od wszelkiej maści gadżetów. Niestety im więcej elektroniki tym więcej potencjalnych awarii.

Z silników benzynowych godne polecenia są przede wszystkim jednostki V6 i V8, motory V12 to propozycję dla osób z ,,grubszym portfelem’’, a takie zwykle wybierają już nowszy model. Wszystkie motory benzynowe dobrze współpracują z instalacją gazową. Oczywiście nie można oszczędzać na jej montażu. Osobom decydującym się na diesle radzimy przemyśleć tę kwestię na rzecz benzyny z gazem. Auta z jednostkami wysokoprężnymi są już mocno wyeksploatowane i przysparzają wiele kosztownych problemów w eksploatacji.

Ceny używanych egzemplarzy Mercedesa Klasy S W220 wahają się od kilku do ponad 40 tys. zł. Kwota minimalna, którą należy przeznaczyć na zakup tego modelu to co najmniej 20-30 tys. zł. Wybierając tańszy egzemplarz prosimy się o kłopoty (ogromny wkład finansowy na wyeliminowanie licznych usterek i zaawansowanej korozji). Najbardziej godne uwagi są sztuki sprowadzone z Japonii, ale zwykle są wystawiane za astronomiczne ceny. Warte zainteresowania są również egzemplarze ze Szwajcarii, ale tylko te po niegroźnych stłuczkach. Aut z polskich salonów jest niewiele, warto brać je pod uwagę, ale nie ma co liczyć na wyposażenie jak w autach z importu. Ich stan również nie zawsze jest wzorowy.

Tagi: 4maticActive Body ControlAirmaticCDIKlasy S W220Longmercedes
Artur Kuśmierzak

Autor Artur Kuśmierzak

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z 6-letnim doświadczeniem. Pisałem dla blogów i portali motoryzacyjnych, moje teksty były również publikowane w prasie motoryzacyjnej, między innymi w najpopularniejszym tygodniku w Polsce - Motor. Na portalu autofakty.pl piszę o autach używanych.

DODAJ KOMENTARZ