zamknij
AKTUALNOŚCI

Sportowe auta elektryczne Audi – to przyszłość, ale niedaleka

REKLAMA
Fot. Materiały prasowe Audi

Prace nad elektrycznymi napędami są czymś naturalnym w świecie, w którym na producentów motoryzacyjnych nakłada się coraz bardziej restrykcyjne, ekologiczne kagańce. Tym razem na temat e-przyszłości wypowiedział się szef Audi Sport. Stephan Winkelmann zapowiedział prawdziwą rewolucję w gamie modeli R i RS już pod koniec dekady. Co to oznacza? Zaraz szerzej o tym opowiemy.

Szczegóły dotyczące nowych modeli oczywiście są trzymane w ścisłej tajemnicy. Nikt jednak nie urwie głowy Stephanowi Winkelmannowi – obecnemu szefowi Audi Sport i przyszłemu szefowi Bugatti – za to, że oficjalnie wypowiedział się na temat przyszłości samochodów z czterema kołami w logo. Jakiej przyszłości? Przede wszystkim tej elektrycznej. Pierwszy sportowy samochód o e-napędzie zadebiutuje w gamie Audi już w roku 2020.

W roku 2020 nowa gama się zacznie!

Stephan Winkelmann nie sprecyzował oczywiście o jaki model może chodzić. Nie powiedział czy mówi o sedanie, kombi czy coupe. Nie zdradził także segmentu, który miał na myśli. Dodał jednak, że na tym ekspansja ekologicznego napędu w sportowej gamie Audi się nie zakończy. Po pionierskim modelu przyjdą kolejne, które nieco zrewolucjonizują podejście do samochodów wysokoosiągowych.

W tym momencie można zadać sobie zasadnicze pytanie: czy to oznacza koniec sportowych pojazdów Audi o napędzie konwencjonalnym? Stephan Winkelmann nie pozostawia żadnych wątpliwości i twierdzi, że nie ma o tym mowy. Podkreśla, że marka jest wyjątkowo dumna ze zbudowanych ostatnio doładowanych motorów benzynowych. W związku z tym nie ma zamiaru kończyć ich produkcji, a nawet więcej – planuje zadebiutować w kolejnych latach nowe modele napędzane tymi jednostkami.

I choć świadomość konieczności wdrażania napędu elektrycznego mocno nacechuje przyszłość działu Audi Sport, nie będzie to jedyną gałęzią rozwoju. Stephan Winkelmann powiedział, że niemiecka marka mocno skupi się na tych segmentach, które gwarantują szczególnie duży wolumen sprzedaży. Mowa w tym przypadku oczywiście o SUV-ach i crossoverach. Rozwój pojazdów ze zwiększonym prześwitem ma nie tylko podbić zbyt i zmaksymalizować zyski. To także sposób na stworzenie uniwersalnego produktu, który sprawdzi się na całym świecie i który zagwarantuje Audi międzynarodową rozpoznawalność.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Design to nie tylko rewolucje. To też drobne zmiany, które robią różnicę!

Sportowe auta elektryczne Audi – to nie koniec

Kolejnym zaraz obok elektryfikacji trendem rozwojowym w gamie Audi stanie się autonomiczna jazda. Pierwszy krok został zrobiony jeszcze w tym roku. Mowa o prezentacji superinteligentnej limuzyny Audi A8. Kolejny Niemcy zrobią prawdopodobnie już za cztery miesiące podczas targów motoryzacyjnych w Genewie. To wtedy bowiem zadebiutuje nowa generacja modelu A6. Według zapowiedzi sedan segmentu E ma oferować trzeci poziom autonomii. Będzie zatem w stanie samodzielnie poruszać się na wyznaczonej trasie pod warunkiem, że kierowca zachowa pełną gotowość do przejęcia kontroli nad autem w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej.

W plotkach pojawiają się też informacje dotyczące stylizacji. Nadwozie nowego Audi A6 powinno podążać za trendami designerskimi wyznaczonymi przez A-ósemkę i A-siódemkę. Kabina pasażerska i deska rozdzielcza powinna prezentować się tak samo jako w modelu A7. Co z wersjami sportowymi? Modelu S6 prawdopodobnie nie można spodziewać się wcześniej niż w roku 2019. RS6 nie zadebiutuje przed rokiem 2020.

Tagi: AudiAudi Sportsamochód elektryczny
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ