zamknij
AKTUALNOŚCI

Koniec numer 2. Volkswagen Scirocco odchodzi do lamusa

REKLAMA
Volkswagen Scirocco (mat. prasowe)

Władze Volkswagena potwierdziły, że zamierzają zakończyć produkcję swojego sportowego coupe bez wprowadzania na rynek jego kontynuatora. A przynajmniej nie w takim kształcie, nie w takiej formule i nie w najbliższej przyszłości. Tym samym Volkswagen Scirocco po raz drugi w swojej historii kończy żywot rynkowy. Czy jest szansa, że kiedyś powiemy: „Do trzech razy sztuka”…?

Mało praktyczne 3-drzwiowe nadwozie sprawia, że usportowione auta przegrywają dziś rywalizację z dużo bardziej praktycznymi SUV-ami i crossoverami. I choćby nie wiadomo jak mocno zaklinać rzeczywistość, to gustów i potrzeb klientów łatwo się nie zmieni. Dlatego też musimy się pogodzić z decyzją władz z Wolfsburga i liczyć, że może kiedyś powróci jeszcze jeden z legendarnych modeli Volkswagena. Tym bardziej, że już raz żegnaliśmy ten model, by po szesnastu latach cieszyć się z jego powrotu na rynek. Być może historia i tym razem zatoczy koło…

1992 r.: Koniec nr 1

Kiedy pojawił się na rynku w 1974 r., miał uzupełnić ofertę Volkswagena w segmencie kompaktowych modeli. O klienta masowego miał się bić zaprezentowany w tym samym roku Golf I, a dla klienta z nieco większymi potrzebami przeznaczony był Volkswagen Scirocco. Zaprojektowany, podobnie jak Golf, przez Giorgetto Giugiaro, zbudowany przy użyciu tych samych podzespołów miał jednocześnie wypełnić lukę po wycofanym z rynku modelu Karmann Ghia.

Pierwsza generacja modelu, produkowana do 1981 r., sprzedała się w dość pokaźnej liczbie ponad pół miliona egzemplarzy. W ofercie dostępna była szeroka gama wersji silnikowych, z topową odmianą Scirocco GTI napędzaną 1,6-litrowym silnikiem o mocy 110 KM.

Po siedmiu latach obecności na rynku wprowadzono drugą generację modelu, nad którą jednak prace trwały już od połowy poprzedniej dekady. Volkswagen Scirocco II miał dużo bardziej aerodynamicznie ukształtowaną sylwetkę, która miała mu zapewnić lepsze osiągi. W ofercie, jak w przypadku poprzedniej generacji, można było znaleźć szeroką gamę jednostek napędowych. Do najmocniejszych należała 1,8-litrowa jednostka o mocy 139 KM. Aby zapewnić modelowi jak największą sprzedaż, wprowadzono go m.in. na rynek amerykański oraz kanadyjski, a także przygotowano liczne wersje specjalne. Nie przyniosło to jednak spodziewanego efektu i w 1992 r. zakończono jego produkcję z liczbą nieco powyżej 290 tys. wyprodukowanych egzemplarzy.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Panele słoneczne - kolejna obowiązkowa technologia w autach?

Dziś Volkswagen Scirocco pierwszej i drugiej generacji są często poszukiwanymi na rynku youngtimerami.

2017: Koniec nr 2

Co spowodowało, że władze niemieckiego koncernu zmieniły swoje zdanie i w 2008 r. wypuściły na rynek kolejną generację Scirocco? Przede wszystkim mieliśmy już do czynienia z innymi osobami decyzyjnymi. Coraz lepsze wyniki sprzedaży niemieckiej marki sprawiły zaś, że Niemcy zapragnęli mieć w swojej ofercie coś mniej praktycznego, co przyciągnęłoby nowe rzesze klientów. Trochę podobnie jak w przypadku luksusowego Phaetona.

Volkswagen Scirocco trzeciej generacji został zbudowany na bazie Golfa V. Ta sama płyta podłogowa oraz większość użytych podzespołów. Za jego stylistykę odpowiedzialny był Walter de Silva i z pewnością stworzył jednego z ładniejszych Volkswagenów w historii marki. Nieco inaczej niż w przypadku poprzedników oferta silnikowa nie była specjalnie rozbudowana. Do wyboru były silniki 1.4 TSI, 2.0 TSI oraz 2.0 TDI w różnych wariantach mocy. Topowa wersja, Volkswagen Scirocco R, miała pod maską 265-konne stado z dwulitrowego silnika benzynowego.

Czy będzie ponowny powrót?

Wprawdzie w różnych zapowiedziach i ogłaszanych planach było mowa o Scirocco czwartej generacji, ale było to przed wybuchem wspomnianej afery. W związku z nią Niemcy dość mocno zrewidowali swoje plany co do przyszłych model i jedną z ofiar stało się właśnie Scirocco.

Ostatnio jednak pojawiła się iskierka nadziei. Jeden z szefów największego europejskiego koncernu wspomniał o pracach nad kompaktowym, usportowionym modelu. Nie padła wprawdzie w tym kontekście nazwa Scirocco, ale jaka inna nazwa lepiej by się nadawała do tego celu? Ujawniono za to garść innych informacji. Auto to będzie posiadać napęd na cztery koła i dostępne będą wersje o mocy od 170 do 300 KM. No i rzecz najważniejsza. Powstanie ono na platformie MEB, co oznacza, że będzie napędzane energią elektryczną. No cóż. Takich dożyliśmy czasów, że nawet modele o sportowym charakterze będą pod maską miały silniki elektryczne.

Tagi: volkswagenVolkswagen Scirocco
Wojciech Traczyk

Autor Wojciech Traczyk

W branży motoryzacyjnej już od ponad piętnastu lat. Lubię wszystko, co ma cztery koła, ale interesują mnie również inne zagadnienia z szeroko pojętej branży - od nowinek technologicznych, poprzez kwestie dotyczące zmieniających się przepisów, aż po inwestycje w branży automotive czy też rozbudowę infrastruktury drogowej.

DODAJ KOMENTARZ