zamknij
REKLAMA
Fot. Materiały prasowe BMW

Producenci motoryzacyjni weszli właśnie na ostatnią prostą do jednego z większych wydarzeń w świecie motoryzacyjnym. Za mniej niż miesiąc swoje hale otworzą bowiem targi w Genewie. Im bliżej wystawy, bym bardziej zwiększa się natężenie plotek. A jedna z coraz głośniej powtarzanych mówi o tym, że BMW pokaże w Szwajcarii projekt swojego nowego auta sportowego spod znaku M. O jakim koncepcie może być mowa?

Po pojawieniu się informacji mówiącej o tajemniczej prezentacji na stoisku bawarskiej marki, praktycznie z miejsca w rozmowach zaczęło się przewijać BMW serii 8. W końcu marka od wielu tygodni zapowiada produkcję topowego coupe w gamie, które z całą pewnością musi doczekać się pełnokrwistej wersji M. To jednak raczej mało prawdopodobne. Czemu? Bawarczycy zapowiadają wersję produkcyjną M-ósemki jeszcze w tym roku. Poza tym bez większego skrępowania wysyłają do mediów kolejne zdjęcia zamaskowanej wersji bazowej wersji 8. Po co zatem mieliby prezentować koncept auta w marcu?

BMW serii 8, BMW, serii 8
Fot. Materiały prasowe BMW

Skoro nie coupe M8 to co?

Dwudrzwiowe coupe może jednak nie być jedyną wariacją na temat ósemki. Wystarczy zajrzeć do gamy BMW, aby przekonać się o tym, że Bawarczycy równie mocno co klasyczne coupe, kochają nadwozia sportowe z dwiema parami drzwi. A to oznacza, że tajemnicza prezentacja może przyjąć formę chociażby wersji Gran Coupe. Ten scenariusz odrzucają jednak twórcy BMWBlog. W rozmowie z redakcją magazynu Moto1 wypowiadali się dość stanowczo. A jako że zazwyczaj posiadają informacje bardzo bliskie prawdzie, nietrudno podejrzewać że i tym razem się nie pomylili.

W tej sytuacji informacja okazałaby się prawdziwą zagłostką, gdyby nie kolejna wskazówka pochodząca od tajemniczego informatora. Jego zdaniem w Genewie pokazany zostanie projekt bardzo bliski BMW M8 Coupe. Będzie to mniej więcej ten sam model, tylko pokazany w nieco innej stylizacji. Choć wypowiedź jest mało konkretna, można z niej wysnuć kilka wniosków. A pierwszy jest taki, że Bawarczycy mogą chcieć zaprezentować podczas targów motoryzacyjnych w Genewie koncept nowego BMW serii 8 w wersji M i z nadwoziem typu kabriolet. Co więcej, projekt mógłby się stać tylko przystawką dla prawdziwej premiery wieczoru – odsłonięcia produkcyjnej wersji serii 8 Coupe.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Exeed TX - to chińskie auto ma szansę na sukces w Europie
BMW serii 8, BMW, seria 8
Fot. Materiały prasowe BMW

Nowe BMW serii 8 – jaki silnik w wersji M?

Na razie ciężko mówić o konkretach w kontekście serii 8, szczególnie wersji M. Odpowiedzi na pytania dotyczące mocy czy układu napędowego należy jednak poszukiwać w dzisiejszej gamie bawarskiej marki. Gdzie konkretnie? Chociażby pod maską BMW M5. Gorący sedan czerpie moc z 4,4-litrowego silnika V8. Motor posiada dwie turbosprężarki i nawet 600 koni mechanicznych. Te wartości mogłyby się zatem stać wyjściowymi zarówno dla M8 Coupe, jak i koncepcyjnego M8 Cabrio.

Informacja o potencjalnym powrocie serii 8 do salonów niezwykle ucieszyła fanów BMW. Ci pamiętają bowiem coupe zaprezentowane w roku 1989, którego największą siłą bez wątpienia była stylizacja! Wysuwane lampy, klasyczny kształt, charakterystyczna nerka z przodu oraz zestaw mocnych V-ósemek i V-dwunastek sprawiły, że model na stałe zapisał się w historii. Choć cieszy się legendą, dziś jest niezwykle rzadki. W ciągu dekady Bawarczycy wyprodukowali bowiem tylko 31 621 egzemplarzy. Czemu tak mało? Model miał dość zasadniczą wadę. Był nieuzasadnienie drogi! Za sumę, którą trzeba było zostawić w salonie BMW, spokojnie można było kupić chociażby Ferrari.

Tagi: BMWBMW serii 8Coupesilniki V8
Kuba Brzeziński

Autor Kuba Brzeziński

Czasami racjonalista, czasami pedantyczny wielbiciel abstrakcji. Ceni wolność i niezależność. Niepoprawny miłośnik samochodów, który wierzy, że pod masą śrubek i mechanizmów kryje się dusza. Poza tym dziennikarz - motoryzacyjny oczywiście.

DODAJ KOMENTARZ