zamknij
REKLAMA
Renault Clio (1998-2001) | Autofakty.pl

Francuski mieszczuch, który po uzyskaniu pełnoletniości ma bardzo atrakcyjną cenę zakupu. Jak Renault Clio II wypada na tle konkurencji i czy jest atrakcyjną propozycją na rynku wtórnym?

Sylwetka modelu

Renault Clio II zostało zaprezentowane po raz pierwszy wiosną 1998 roku, latem dostępne już było w salonach. Mały miejski hatchback segmentu B montowany był w fabrykach Renault ulokowanych we Francji, Argentynie, Meksyku, Brazylii, Turcji, Szwecji i na Słowacji. W porównaniu do poprzednika nadwozie zostało wydłużone o 7 cm, nieznacznie poszerzone, a także podwyższone, oferując więcej miejsca w środku.

W tamtym okresie Clio było naprawdę nowoczesnym autem, wyposażonym w elektroniczne dodatki, które na przełomie milenium robiły spore wrażenie w tak małych pojazdach. Dzisiaj najtańsze egzemplarze na rynku wtórnym kosztują nawet 2 – 3 tys. zł. Co ciekawe jednak, często są to młodsze roczniki auta, po pierwszym faceliftingu, który miał miejsce w 2001 roku.

Najdroższe wersje Renault Clio II to ekstremalnie rzadko spotykana szalona wersja z silnikiem V6. Jej ceny z łatwością przekraczają granicę 150 tys. zł. Pośród normalnych, „cywilnych” wersji, znaleźć można auta z naprawdę niewielkim przebiegiem rzędu 80 – 100 tys. w bardzo dobrym stanie. Na zakup tak zadbanego Clio trzeba przygotować około 9 – 11 tys. zł.

Stylistyka i wersje nadwoziowe

Renault Clio II w wersji sprzed faceliftingu (1998 – 2001) to przede wszystkim delikatne i słodkie francuskie autko. Przednie reflektory przypominają wdzięczne oczy pudla, a niewielki poziomy wlot powietrza pod maską sugeruje raczej komfortową jazdę niż sportowe emocje. Z tyłu pojawiły się charakterystyczne, bardzo subtelne trójkątne światła i ciekawie wygięta szyba na pokrywie bagażnika.

W 2001 roku dokonano pierwszego poważnego faceliftingu Clio. Właśnie wtedy charakter auta zmienił się nie do poznania. Pojawiły się nowe, duże i wyraźne przednie reflektory, mocno powiększono i poszerzono wloty powietrza w zderzaku. Znaczek Renault pojawił się w dolnej części pasa przedniego, a po jego obu stronach znalazły się maskownice chłodnicy.

Podobnie jak poprzednik, Renault Clio II oferowane było z nadwoziem trzy- oraz pięciodrzwiowym, wyłącznie jako hatchback. Niezależnie od liczby drzwi, ilość miejsca wewnątrz jest dokładnie taka sama, ponieważ rozstaw osi zawsze wynosi dokładnie 2472 mm. Bagażnik Clio pomieści standardowo 255 l, w segmencie miejskich hatchbacków jest to raczej przecięty wynik – konkurenci oferują często o 260 – 280 l przestrzeni bagażowej. Jeśli ktoś jednak poszukuje auta z bardziej pojemnym kufrem, powinien zainteresować się Renault Thalia. Ten model to nic innego jak po prostu Clio z nadwoziem typu sedan. W przypadku Thalii bagażnik został powiększony aż do 510 l.

Wnętrze

We wnętrzu Renault Clio II odnaleźć można całkiem wygodne, dość duże jak na tę klasę auta fotele. Miękkie i spore przednie siedziska umożliwiają komfortowe podróżowanie, podobnie jest z tylną kanapą, jednak przez to wszystko ma się wrażenie ogólnej ciasnoty. Niewielką ilość wolnej przestrzeni odczują zwłaszcza pasażerowie zasiadający z tyłu, który wyraźnie będzie brakowało miejsca na wysokości nóg i kolan.

Deska rozdzielcza wykończona jest z przyzwoitej jakości materiałów i nawet pomimo upływu niemal dwóch dekad, nie można przesadnie narzekać na nadmierne zużycie. Co ciekawe, także tutaj przy okazji pierwszego dużego i kolejnych mniejszych faceliftingów, naprawdę sporo się zmieniło. Również we wnętrzu aut produkowanych w latach 1998 – 2001 czuć francuską delikatność i subtelność. Odmiany często określane jako „Phase II” są zdecydowanie bardziej zadziorne, kierownica jest większa, ma grubszy wieniec, a fotele zyskały odrobinę lepsze trzymanie boczne.

W 2001 roku jakość plastików we wnętrzu również uległa poprawie. Pod względem ergonomii oraz łatwości użycia, Renault Clio II nie zostaje w tyle za konkurencją. Wszystko jest na swoim miejscu, tablica zegarów jest bardzo czytelna, a obsługa urządzeń nie sprawia żadnych trudności.

Wersje silnikowe

Już na samym początku produkcji Renault Clio II oferowane było z czterema silnikami benzynowymi. Chodzi o jednostki 1,1 l 58 KM, 1,4 l 75 KM, oraz dwie wersje 1,6 l o mocach 90 lub 107 KM. Niedługo później do gamy silnikowej dołączyły także konstrukcje 1,4 l 98 KM oraz zaskakujący osiągami silnik 2,0 l 169 KM. Szesnastozaworowa, czterocylindrowa jednostka zupełnie zmienia spojrzenie na wygodnego i miękkiego francuskiego hatchbacka.

Renault doskonale wie co zrobić, żeby na twarzy kierowcy pojawił się uśmiech. Prawie 170 KM z silnika o pojemności 2,0 l bez turbosprężarki, to naprawdę świetny rezultat. W efekcie Renault Clio Sport przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,3 s oraz maksymalnie rozpędza się do prędkości 220 km/h. W późniejszych latach moc wersji Sport zwiększała się aż do 182 KM, a osiągi stale poprawiały.

Clio drugiej generacji to chyba jedyne francuskie auto, w którym montowano tak dużo różnych odmian jednostek napędowych. Do codziennego użytkowania najbardziej polecane będą benzynowe 1,2 l 58 KM oraz warianty szesnastozaworowego silnika 1,4 l. Ten pierwszy ma stosunkowo prostą budowę, ale zapewnia mizerne osiągi. Większa jednostka pozwala na całkiem sprawne przemieszczanie się małym hatchbackiem, przy zużyciu paliwa oscylującym w granicach 6 – 8 l benzyny na 100 km.

Silniki Diesla

Pierwotnie Renault Clio II oferowane było tylko z topornym, wolnossącym silnikiem o pojemności 1,9 l i mocy 64 KM. Później na rynku pojawiła się ta sama konstrukcja wspomagana turbosprężarką, czyli 1,9 dTi 80 KM. Wreszcie Renault pokazało Clio z nowocześniejszą jednostką 1,5 dCi, która w różnych wersjach produkowała od 68 do 101 KM.

Biorąc pod uwagę, że cena zakupu przeciętnego Clio II wynosi prawdopodobnie 5 – 6 tys. zł, a Diesle Renault, zwłaszcza konstrukcje dCi, nie są najbardziej niezawodnymi konstrukcjami, bardziej opłaca się wybrać jednostkę benzynową. Wysokoprężne silniki w tym aucie często miewają drobne awarie, a koszty napraw nie zrekompensują różnicy w spalaniu czy samym zakupie, w stosunku do jednostek benzynowych.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ  Rodzinne kombi za 30 tysięcy? Oto nasze typy!

Renault Clio V6

W latach 2001 – 2005 w zakładach należących do Alpine wyprodukowano łącznie mniej niż 3000 egzemplarzy tej wyjątkowej wersji Clio. Obecnie są to prawdziwe białe kruki, które ze standardową wersją małego hatchbacka łączy tylko bryła nadwozia. Jednostka napędowa umieszczona została centralnie, między przednią, a tylną osią, w miejscu tylnej kanapy.

Clio V6 jest dwumiejscowym autem sportowym z tylnym napędem. Krótki rozstaw osi sprawia, że samochód prowadzi się narowiście, trochę przypominając pod tym względem Porsche 911. Jednostka napędowa to V6 o pojemności 3,0 l, która generuje, w zależności od rocznika, od 226 do nawet 254 KM. W rezultacie auto osiąga pierwszą setkę poniżej 6 s. i maksymalnie jest w stanie rozpędzić się nawet do 250 km/h (najmocniejsza wersja).

Układ kierowniczy, układ zawieszenia, układ hamulcowy

Przednie zawieszenie Renault Clio II to standardowe kolumny MacPhersona, za to z tyłu umieszczona jest belka skrętna. To bardzo popularne rozwiązanie stosowane w samochodach tej klasy, jednak w przypadku Clio, nie jest ono tak trwałe jak u konkurentów. Francuski hatchback jest miękki, ale mimo wszystko stosunkowo szybko w zawieszeniu zużywają się gumowe elementy.

Standardowe wersje małego Renault oferują umiarkowanie precyzyjny układ kierowniczy, jednak charakter tego auta nie prowokuje sportowej jazdy. Inaczej jest w modelach wyposażonych w mocne, dwulitrowe silniki. Tam zawieszenie jest wyraźnie sztywniejsze, a właściwości jezdne i precyzję prowadzenia dodatkowo poprawiają opony. Jak na tak mały samochód stosowanie ogumienia o wymiarach nawet 195/45 R16, czyli z 16-calowymi felgami jest rzadkością.

Warianty wyposażenia

W początkowych modelach Renault oferowało Clio wyposażone standardowo w poduszkę powietrzną kierowcy oraz pirotechniczne napinacze pasów przednich. W salonach dokupić można było tzw. „Pakiet bezpieczeństwa”, zawierający dodatkowo airbag dla pasażera oraz boczne poduszki.

Francuskie auta zawsze słynęły z mnóstwa elektronicznych dodatków i gadżetów, które w przypadku Clio mogą okazać się bardzo kapryśne. Łatwo znaleźć egzemplarze wyposażone w elektrycznie sterowane przednie szyby czy elektrycznie regulowane lusterka boczne. Pierwsze roczniki oferowano w wersjach wyposażenia kolejno RL, RN, RT, RTX oraz Sport. Dodatkowo pojawiały się odmiany MTV, Initiale czy Tech Road. Ten ostatni zawierał m.in. klimatyzację. Kubełkowe fotele, radio z CD, przyciemnione szyby czy centralny zamek. Warto zwrócić uwagę, że Clio Tech Road można było kupić nawet z silnikiem o pojemności 1,2 l.

Późniejsze roczniki Clio, a więc wersja Phase II, III i IV, również były bardzo bogato wyposażone. Często znaleźć można było automatyczną klimatyzację czy radio sterowane z poziomu koła kierownicy.

Najczęstsze usterki

Nie bez powodu najbardziej polecane warianty Clio to wersje z silnikami benzynowymi. W jednostkach o pojemności 1,2 l, 1,4 l oraz 1,6 l mogą pojawić się drobne wycieki oleju czy awarie cewek zapłonowych. Na szczęście dostępność części jest bardzo duża i są one stosunkowo tanie. W przypadku jednostek Diesla, jest już trochę inaczej.

Kupując taki egzemplarz najrozsądniej będzie wybrać starsze 1,9 dTi, które jest mniej problematyczne od 1,5 dCi. W młodszych jednostkach często dochodzi do uszkodzenia układu wtryskowego czy zapchania zaworów EGR, który odpowiada za recyrkulację (ponowne przepalanie) spalin.

Spośród elementów zawieszenia najczęściej wybijają się sworznie wahaczy, łączniki stabilizatora czy amortyzatory. Układ jezdny Renault Clio II nie jest bardzo trwały, ale również tutaj części nie powinny być drogie, a ich wymiana mało skomplikowana. Część nadwozia Clio wykonana jest z tworzyw sztucznych, jednak mimo to, korozja pojawia się na niektórych elementach poszycia jak np. okolice wlewu paliwa czy słupków C.

Bezpieczeństwo

Dopiero w 2000 roku Renault Clio drugiej generacji zostało poddane testom bezpieczeństwa organizowanym przez Euro NCAP. W niezależnych próbach zderzeniowych sprawdzano ogólny poziom bezpieczeństwa pasażerów auta oraz poziom bezpieczeństwa przechodniów, w przypadku uderzenia w pieszego. Clio dostało 4 na 5 gwiazdek w zakresie ochrony pasażerów i 2 na 4 gwiazdki w przypadku bezpieczeństwa pieszych.

W tamtym okresie był to naprawdę dobry wynik spośród aut segmentu B. Warto wspomnieć, że już 2-3 lata później, każdy kolejny samochód marki Renault zawsze uzyskiwał maksymalną możliwą notę 5 na 5 gwiazdek w tych testach.

Konkurenci

Najpoważniejszymi rywalami dla drugiej generacji Clio są zdecydowanie krajowi rywale. Chodzi oczywiście o Peugeota 206 (1998 – 2012) oraz Citroena C3 (2002 – 2009). Ten pierwszy również dostępny jest za niewielką kwotę, przy czym C3 będzie nawet kilka tysięcy złotych droższe. Jeżeli ktoś mimo wszystko nie chce decydować się na odrobinę bardziej delikatne, ciekawe stylistycznie i całkiem wygodne francuskie mieszczuchy, powinien zdecydowanie rozważyć zakup Vokswagena Polo, Forda Fiesty, Opla Corsy czy nawet, dołożenie 2 – 3 tys. zł więcej i inwestycję w Toyotę Yaris.

Podsumowanie

Za zakupem Renault Clio II zdecydowanie przemawia jego cena. Już za 3 – 4 tys. zł możemy mieć fajnie wyglądające i ekonomiczne autko, do codziennych dojazdów do pracy. Ze względu na niezbyt dużą ilość miejsca z tyłu, Clio średnio się sprawdzi w roli auta rodzinnego, w tym wypadku lepiej byłoby zainteresować się Thalią. Najdroższe egzemplarze to ostatnie wcielenie (Phase V), czyli wersja Storia. Renault Clio Storia produkowane było łącznie nawet do 2015 roku. Za wybrane egzemplarze od pierwszego właściciela trzeba będzie zapłacić nawet 11 – 13 tys zł.

Zdecydowanie najlepiej będzie wybrać Clio napędzane silnikiem benzynowym. Jeżeli komuś uda się znaleźć wersję Sport za rozsądne pieniądze, zdecydowanie warto pokusić się o zakup małego hot hatcha. Najbardziej optymalnym wyborem wydaje się wersja z jednostką o pojemności 1,4 l.

Małe Renault nie jest królem bezawaryjności, a drobne usterki elektroniki mogą być irytujące. Mimo wszystko, francuski maluch wydaje się znacznie ciekawszym, nietuzinkowym wyborem od większości swoich konkurentów.

Tagi: ClioIIPhaseRenaultSportStoriaV6
Adam Nowak

Autor Adam Nowak

Pasjonat motoryzacji od najmłodszych lat, syn taksówkarza, w którego żyłach płynie domieszka benzyny. Odkąd pamiętam przeglądałem motoryzacyjną prasę i interesowałem się nowościami na rynku. Każdą wolną chwilę spędzam na przeglądaniu ogłoszeń sprzedaży używanych samochodów lub w konfiguratorach na stronach producentów, nadal nie mogąc się zdecydować jakie auto kupiłbym, gdybym wygrał na loterii. Lubię wdzięczność trwałych samochodów użytkowych, silniki wysokoprężne i niemieckie auta z lat 80. ubiegłego wieku.

DODAJ KOMENTARZ