autofakty.pl

Test: Peugeot 3008 GT 2,0 BlueHDi 180 S&S – awangarda w wersji przemyślanej!

Peugeot 3008 GT 2,0 BlueHDi, test peugeot 3008 GT, Peugeot 3008 GT, Peugeot 3008, Peugeot, 3008, 3008 GT

Fot. Kuba Brzeziński - autofakty.pl

Na placu przed naszą redakcją tym razem pojawił się atrakcyjny lew. Ma ostre spojrzenie, 19-calowe felgi szczelnie wypełniające nadkola i efektowne, dwutonowe malowanie. To jednak samochód pełen dysonansów. Wywodzi się z segmentu samochodów terenowych, jednak wyśmienicie czuje się w ciasnych zakrętach. Do tego absolutnie nie wygląda na solidną wartość, która pojawia się w jego cenniku. Jak ostatecznie go ocenić? Sprawdźcie w naszym materiale.

Peugeot 3008 został zaprezentowany w roku 2016 podczas paryskich targów motoryzacyjnych. Początkowo jednak kierowcy niewiele obiecywali sobie po tej premierze. A winny takiego stanu rzeczy był poprzednik. Nie był to model ani przesadnie ładny, ani przesadnie funkcjonalny, ani przesadnie popularny. Na szczęście w połowie drugiej dekady XXI wieku Francuzi całkowicie inaczej czuli segment europejskich crossoverów. Stąd premiera, która zrobiła prawdziwą furorę na świecie! I wiem co mówię, bo osobiście byłem na przedparyskiej prezentacji auta. W hali pod francuską stolicą stłoczonych było grubo ponad 200 dziennikarzy motoryzacyjnych i każdy z nich był naprawdę zainteresowany nowym modelem.

Czy jednak dużemu zainteresowaniu można się dziwić? Jak najbardziej nie. A chociażby dlatego, że Peugeot 3008 bardzo dobrze oddaje ideę miejskiego terenowca. Jest wysoki, muskularny, ma bardzo dynamiczną linię z mocnymi przetłoczeniami na nadkolach, a do tego w tej wersji dwukolorowe malowanie. Uwagę skupia kilka akcentów. Mowa m.in. o chromowanym i dużym grillu, nieco przymrużonych lampach pasujących do charakteru miejskiego lwa, załamanej linii szyb w tylnej części nadwozia i prostym, ale mimo wszystko efektownym tyle. Peugeot 3008 jest atletyczny, ale zwarty, a do tego prosty stylistyczne, ale na wskroś dynamiczny i nowoczesny. W dużej mierze za sprawą stylizacji model został okrzyknięty Samochodem Roku 2017.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

2,0 BlueHDi – eko-diesel o mocy 177 KM

Pod maską Peugeota 3008 GT pracuje 2-litrowy silnik diesla. Mimo iż motory wysokoprężne wydają się być już poza marginesem w Europie, Francuzi na razie będą się przy nich upierać. I bardzo dobrze! To wręcz idealnie dobrana jednostka do auta. Moment obrotowy na poziomie 400 Nm sprawia, że model choć stosunkowo ciężki – waży blisko 1600 kilogramów, naprawdę dynamicznie przyspiesza. No może nie zawsze ze startu – osiąga pierwszą setkę w 9 sekund. W trasie kierowca nie powinien mieć już jednak problemów z wyprzedzeniem nie tylko samochodu osobowego, ale także tira czy dwóch.

Silnik 2,0 BlueHDi ma jeszcze trzy zalety. Po pierwsze wysoką kulturę pracy. Tą popsuć jest w stanie jedynie przycisk z napisem sport. Bardziej dynamiczne ustawienie nie tylko opóźnia moment zmiany biegów, ale też sprawia, że jednostka zaczyna dużo głośniej powarkiwać podczas przyspieszania. Po drugie 2-litrowy diesel jest mocno dopracowany pod względem ekologii. System AdBlue z konwerterem katalitycznym sprawia, że 177-konny motor emituje do atmosfery tylko 129 gramów CO2 na każdy kilometr. Dla porównania niewiele mniej dwutlenku węgla wydala chociażby Fiat Panda z silnikiem 1,2 69 KM.

Po trzecie jest całkiem oszczędny. Według deklaracji producenta spalanie w cyklu mieszanym powinno oscylować w granicy 4,9 litra. Nam podczas testu nie udało się uzyskać takiego wyniku. Nasz model „wypijał” średnio 7,8 litra oleju napędowego. Zakładając jednak, że w aucie mieści się pięć osób i 520 litrów bagażu, a do tego Peugeot 3008 GT jest dynamiczny i wygodny, wskazanie i tak należy uznać za naprawdę dobre. A warto w tym momencie zaznaczyć, że w portfolio naszych tras znalazły się praktycznie wszystkie dostępne typy. Poruszaliśmy się w miejskich korkach, ciasnych zaułkach, na drogach pozamiejskich, trasach szybkiego ruchu czy autostradzie.

Automat w Peugeocie 3008 GT lubi raczej spokojną jazdę

Co z wadami układu napędowego? Te dotyczą przede wszystkim skrzyni biegów. Klasyczny automat podczas spokojnej i dostojnej jazdy radzi sobie idealnie. Bardzo dobrze działa też tryb manualnego zrzucania biegów np. przed wyprzedzaniem. Problem pojawia się w sytuacji, w której potrzebujecie nagłego zastrzyku mocy. Po głębszym wciśnięciu pedału gazu, przekładnia potrafi mało kulturalnie zmienić bieg, a do tego dość długo zastanawia się.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

I choć układ napędowy robi ogólnie dobre wrażenie, to dopiero połowa informacji. 3008 jeszcze lepiej zachowuje się bowiem na drodze! Podczas jazdy w mieście układ kierowniczy pracuje z lekko wyczuwalnym oporem. Ten jednak nie przeszkadza podczas manewrowania nawet w ciasnych uliczkach. Podczas szybkiej jazdy sposób pracy elektrycznej „pompy” zdecydowanie zacieśnia się. A to sprawia, że Peugeot szybko reaguje na polecenia, wysyła dużą ilość informacji z drogi i po prostu uwielbia ciasne zakręty. Co więcej, precyzyjny układ kierowniczy został zestawiony ze sztywno, ale i sprężyście pracującym zawieszeniem. Skutek? Wysoki Peugeot prowadzi się trochę jak zwinny hatchback.

Wnętrze Peugeota 3008 prezentuję się na tyle awangardowo, że niemalże kosmicznie. Na pierwszy rzut oka elementy konsoli centralnej wydają się być nieco przypadkowo porozrzucane. Już po krótkiej jeździe okazuje się jednak, że tak nie jest. W modelu 3008 w przeciwieństwie np. do 2008 bardzo dobrze spisuje się i-Cockpit. Mała kierownica dobrze leży w dłoniach, a jednocześnie pozostawia wystarczające pole widzenia dla zegarów i dobrze współgra z ekranem multimedialnym. A jeżeli o zegarach już mowa… te powstały na bazie kolorowego ekranu. Oczywiście kierowca może włączyć je w tryb klasycznych wskaźników, w którym obrotomierz i prędkościomierz pracują przeciwsobnie. Może jednak też korzystać np. z podglądu mapy.

Test Peugeot 3008 GT 2,0 BlueHDi – funkcjonalna awangarda na desce rozdzielczej

Sporą zaletą konsoli centralnej jest fakt, iż została ona zwrócona w stronę kierowcy. Poza tym absolutnie świetnie prezentują się przyciski pozwalające na wybór odpowiedniego menu systemu multimedialnego. Przywodzą na myśl zawleczki, pod którymi w filmowych myśliwcach zazwyczaj ukrywany jest włącznik aktywujący wyrzutnię rakiet. Oczywiście dedykowane przyciski to jedno. Sam 8-calowy ekran jest obsługiwany dotykowo. Pomijając aluminiowe przyciski ciekawym akcentem jest też gałka automatycznej skrzyni biegów. Ta przeniosła się do świata elektroniki, przypomina bardziej joystick i nie ma mechanicznego połączenia z przekładnią.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Sportowe i dobrze wyglądające fotele zostały sparowane ze sportową kierownicą. „Koło” jest dobrze wyprofilowane, idealnie leży w dłoniach, a do tego zostało wyposażone w rasowo wyglądającą plakietkę z logo GT. Co więcej, posiada przyciski do sterowania systemem multimedialnym i… skutecznie zasłania pilot na kolumnie kierowniczej służący do obsługi tempomatu. Sportowy klimat przywołują też kontrastowe przeszycia występujące na konsoli centralnej, kierownicy i fotelach.

Peugeot ma fotele opracowane z niemieckim stowarzyszeniem

Peugeot 3008 to wielka wygoda jazdy. Przednie fotele w testowanej wersji GT zostały opracowane pod okiem ortopedów ze stowarzyszenia AGR. Skutek? Podczas jazdy nawet na dłuższych dystansach kręgosłup nie męczy się, a kierowca bez żadnego bólu może kontynuować podróż i uruchomić np. jeden z trzech poziomów masażu. Warto w tym momencie zaznaczyć, że poziomy zostały dość dziwnie nazwane – cichy, średni i głośny. Co z jakością wykończenia? 3008 stanowi mocny dowód na to, że niska precyzja wykonania wnętrza w Peugeocie już dawno odeszła do lamusa. Spasowania poszczególnych plastików nie budzą żadnych zastrzeżeń. Żaden z materiałów też nie trzeszczy. Podczas testu wibrował jedynie zbyt wysoko wysunięty zagłówek w fotelu pasażera.

Peugeot 3008 pod względem przestrzeni jest autem więcej niż wystarczającym. Rozstaw osi oszacowany na 2675 mm sprawia, że w kabinie podróżować może nawet pięć dorosłych osób. Każda otrzyma wystarczającą powierzchnię siedziska i będzie miała dużą ilość miejsca na barki. Bardzo dobrze wypada również przestrzeń załadunkowa. Już w wersji bazowej bagażnik mieści 520 litrów. Po złożeniu oparć tylnej kanapy kufer rośnie do 1482 litrów. Przestrzeń załadunkowa jest foremna, a dostępu do niej broni klapa unoszona za pomocą elektrycznie sterowanych siłowników. Bagażnik można otworzyć m.in. za sprawą wymachu nogą, co jest wygodne w sytuacji, w której kierowca jest obładowany zakupami lub walizkami.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Główna wada Peugeota 3008 dotyczy systemu Start/Stop

Podczas jazdy w sposób szczególny w kabinie przeszkadza tak właściwie pięć rzeczy. Po pierwsze tunel centralny jest na tyle wysoki, że kierowca systematycznie może zawadzać o niego łokciem prawej ręki. Po drugie system multimedialny potrzebuje chwili zastanowienia zaraz po rozruchu jednostki napędowej. Po trzecie przycisk uruchamiania motoru należy wcisnąć czasami mocniej – przy pierwszym i lżejszym dotknięciu pojazd może nie zareagować. Po czwarte imitacja zamszu na konsoli centralnej mogłaby mieć nieco inny kolor – tak prezentuje się trochę jak filc. I wreszcie po piąte nie da się wyłączyć inaczej systemu Start/Stop niż poprzez wybranie odpowiedniej opcji w menu. To spore utrudnienie dla osób, które nie mają zwyczaju korzystać z systemu automatycznego wyłączania silnika.

Peugeot 3008 w wersji GT to bogate wyposażenie. Bez dopłaty kierowca otrzymuje m.in.:

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Na tym jednak Francuzi nie poprzestali podczas konfigurowania auta testowego. Na listę wpisanych zostało kilka dodatków, z których część jest naprawdę kosztownych.

I czas na… cenę Peugeota 3008 GT 2,0 BlueHDi

Wersja podstawowa Peugeota 3008 GT 2,0 BlueHDi kosztuje 158 700 złotych. Po dodaniu opcji kwota rośnie do 199 250 złotych i niestety… powoli zaczyna powodować delikatną konsternację. Czemu? Podczas testu pokazałem model kilku znajomym i zapytałem o to ile sądzą że kosztuje tak skonfigurowana wersja. Za każdym razem typowana była kwota oscylująca w granicy 130 – 140 tysięcy złotych. Peugeot jest jednak sporo (naprawdę sporo!) droższy. Czy to jednak wada? Nie i chociażby dlatego, że konkurenci mają ceny niezwykle podobne. Dla przykładu za Opla Grandlanda X napędzanego 177-konnym dieslem w wersji Ultimate trzeba zapłacić 153 600 złotych. Oczywiście auto wymaga dokupienia serii dodatków Renault Kadjar Bose zostanie wyceniony na 121 500 złotych tylko dlatego, że posiada zaledwie 130-konny silnik wysokoprężny.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Peugeot 3008 to naprawdę dopracowane auto. W wersji GT jest przestronny, dobrze wyposażony, szybki, wygodny, świetnie się prowadzi, a do tego wyróżnia się na ulicach polskich miast. Tak naprawdę wątpliwość dotycząca tego modelu jest jedna i odnosi się do ceny. Kwota oscylująca w granicy 200 tysięcy złotych ma jednak dwie twarze. Tak, to rzeczywiście spora suma nawet jak na topowego crossovera segmentu C. Z drugiej strony auto powinno przypaść do gustu Polakom. Jest w pełni luksusowe, ma wszystkie zdobycze techniki oraz mocnego diesla z automatem pod maską, a wygląda na model sporo tańszy. Dzięki temu po jego zakupie kierowca nie wyjdziecie na bogacza i sąsiedzi nadal będą mu mówić dzień dobry.

Wymiary i masy:

Osiągi – wg danych producenta:

Test Peugeot 3008 GT – galeria zdjęć

Peugeot 3008 GT 2,0 BlueHDi, test peugeot 3008 GT, Peugeot 3008 GT, Peugeot 3008, Peugeot, 3008, 3008 GT
Exit mobile version