autofakty.pl

Poznań Motor Show 2018: w Polsce Audi E-Tron zamówiło już kilkanaście osób!

Poznań Motor Show Audi

Targi motoryzacyjne stanowią okazję nie tylko do spotkania z pełnymi gamami modelowymi firm motoryzacyjnych. To też sposobność do porozmawiania z przedstawicielami poszczególnych marek. My o rozmowę postanowiliśmy poprosić PR Managera firmy Audi w Polsce – Leszka Kempińskiego. Ten opowiedział nam nie tylko o najważniejszych zaletach nowego Audi A6, ale też wskazał jak niemiecka marka widzi najpierw automatyzację, a później autonomizację jazdy oraz zdradził m.in. informacje dotyczące całkowicie nowego modelu – E-Tron.

Samochód zaprojektowany przez Polaka – Kamila Łabanowicza jeszcze nie został pokazany w wersji produkcyjnej, ale już istnieje możliwość rezerwacji prawa do pierwokupu auta. Co ciekawe, zainteresowanie tym czysto elektrycznym samochodem wśród kierowców nad Wisłą jest naprawdę duże!

Kuba Brzeziński: Na początek może nieco o Audi A6. Proszę opowiedzieć nam o technologii nowego modelu oraz jego oczywistym podobieństwie do większego i bardziej luksusowego A8.

Leszek Kempiński: To jest prawidłowość i typowa cecha dla marki Audi, że najpierw pewne rozwiązania trafiają do segmentów najwyższych, a później są przenoszone do niższych. Dobrym przykładem jest head-up display, który kilka lat temu był dostępny wyłącznie w modelach najbardziej luksusowych. Dziś nawet w Audi Q2 tego typu rozwiązanie jest oferowane. Tak więc w naturalny sposób wszystko to, co pojawiło się kilka miesięcy temu w Audi A8, jest dostępne teraz dla klientów, którzy zdecydują się na nowe Audi A6 czy nowe Audi A7.

Jeżeli chodzi o model A6, mamy w nim do czynienia m.in. z całkowicie nową architekturą wnętrza. Architekturą, która jest nastawiona na cyfryzację, na kontakt kierowcy ze światem poprzez internet, ale też poprzez różnego rodzaju systemy asystujące. Systemu asystujące, które uławiają podróż.

Kuba Brzeziński: Kiedy zatem możemy się spodziewać nowego Audi A6 w polskich salonach?

Leszek Kempiński: Premiera nowego Audi A6 w polskich salonach jest przewidywana na początek lata. Wtedy będzie można już w wielu miejscach w Polsce obejrzeć i zamówić taki samochód.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Kuba Brzeziński: Chciałem zapytać o model koncepcyjny E-Tron. To w końcu trochę auto-fenomen. Z jednej strony rodzinny SUV, a z drugiej napęd elektryczny. Poza tym – co warto podkreślić – to samochód zaprojektowany przez Polaka – Kamila Łabanowicza. Czy to prawda, że choć Audi jeszcze nie pokazało wersji produkcyjnej, już są chętni na zakup?

Leszek Kempiński: Zacznijmy może od tego jak ten samochód pojawił się po raz pierwszy w Polsce. A więc dwa lata temu podczas Poznań Motor Show mieliśmy model koncepcyjny Audi E-tron Quattro. I był to samochód zaprojektowany przez polskiego stylistę – Kamila Łabanowicza. Od tego momentu nastąpił proces przygotowania samochodu do produkcji seryjnej. W tej chwili wiemy już, że premiera rynkowa i handlowa nastąpi pod koniec sierpnia. W tej chwili klienci mogą natomiast rezerwować prawo pierwokupu tego auta. Na razie nie jest znana cena tego modelu, nie mamy też informacji o bardzo wielu parametrach tego samochodu. W najbliższych miesiącach te informacje będą się pojawiały. Pod koniec roku klienci będą już mogli realnie zamówić samochód i konkretnie go skonfigurować.

Kuba Brzeziński: I dużo takich rezerwacji prawa pierwokupu wpłynęło do polskiego oddziału?

Leszek Kempiński: Na stronie Audi.pl rozpoczęliśmy przyjmowanie takich rezerwacji około 2 tygodnie temu i w tej chwili już kilkanaście osób wpisało się na listę. Warto również wspomnieć o tym, że z taką rezerwacją wiąże się wpłata w kwocie 5 tysięcy złotych. A więc to są prawdziwi klienci, którzy realnie myślą o zakupie Audi E-Tron.

Kuba Brzeziński: Audi to jak najbardziej też emocje – mam w tym momencie na myśli modele serii S i RS. Co dla tych samochodów będzie oznaczać elektryfikacja?

Leszek Kempiński: Do roku 2025 planujemy wprowadzić do sprzedaży około 20 zelektryfikowanych modeli. Zelektryfikowanych oznacza, że będą to nie tylko samochody wyłącznie elektryczne, ale np. otrzymają dużą ilość elektrycznych układów wspomagających. Dobrym przykładem drugiej opcji są wersje typu mild hybrid. Możemy sobie wyobrazić również, że wśród samochodów sportowych nie zabraknie takich, które będą wykorzystywać energię elektryczną. Bowiem silniki elektryczne rzeczywiście dają ogromne możliwości jeżeli chodzi o przyspieszenie, moment obrotowy.

Fot. Kuba Brzeziński – autofakty.pl

Kuba Brzeziński: Audi coraz więcej mówi o autonomii jazdy. Ale co tak właściwie jest nie tak w prowadzeniu samochodu? Czy w motoryzacji nie powinno właśnie o to chodzić?

Leszek Kempiński: Audi patrzy na sprawę tak – najpierw automatyzacja, dopiero później autonomia jazdy. I to jest w moim przekonaniu przyszłość. Przyszłość, która wynika z tego, że samochód który potrafi wykonać coś za nas, oddaje nam coś najbardziej cennego. Oddaje nam czas. Wyobraźmy sobie, że każdego dnia dojeżdżamy do pracy i potrzebujemy na pokonanie takiego odcinka 40 minut. W czasie tej jazdy nie możemy w zasadzie robić nic innego. Musimy skupić się na prowadzeniu. W takim przypadku to czynność powtarzalna i dość monotonna. Jeżeli samochód potrafiłby za nas przejąć kontrolę nad jazdą, wtedy każdego dnia w jedną stronę oddawałby nam te 40 minut.

Jeszcze lepszym przykładem są autostrady. Na dystansie kilkuset kilometrów też nam trudno robić coś innego poza prowadzeniem samochodu. A pokonanie tej odległości zajmie kilka godzin. Jeżeli zatem odzyskamy te kilka godzin, będziemy mogli je przeznaczyć na coś innego. W związku z tym jazda autonomiczna w szerszej perspektywie czasowej jest tym, co sprawi że auta będą nam dawały więcej swobody życiowej.

Kuba Brzeziński: Dziękuję za rozmowę.

Exit mobile version