autofakty.pl

Cennik Kii Picanto – lifting zaostrzył stylizację

cennik Kii Picanto

Fot. Materiały prasowe Kia

Segment A na przestrzeni ostatnich lat zmienił się diametralnie! A dobrym przykładem jest Kia Picanto. Mały hatchback do miasta zyskał groźne spojrzenie, przyjemną linię boczną i technologię, która jeszcze niedawno była zarezerwowana wyłącznie dla samochodów luksusowych. Co więcej, cennik Kii Picanto nadal wygląda wyjątkowo atrakcyjnie. Za model po liftingu trzeba zapłacić minimum 39 990 złotych.

Pierwsza generacja Kii Picanto została zaprezentowana w roku 2003 podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. Model z całą pewnością nie był specjalnie urodziwy, miał jednak inne zalety, które zadecydowały o jego flotowym sukcesie. Firmy chętnie kupowały małego hatchbacka z trzech powodów. Oferował rozsądną cenę, benzyniaka, którego można było tanio przerobić na zasilanie LPG oraz taniego diesla. W roku 2011 podczas targów w Genewie koreańska marka zaprezentowała drugą generację modelu. Auto zmieniło się i to dość drastycznie.

Druga generacja – Picanto nabrało urody!

Po pierwsze nowe Picanto zostało całkowicie zbudowane w Europie! Dla przykładu projekt nowoczesnego nadwozia nadzorował niemiecki projektant – Peter Schreyer, a technologiczne podwaliny powstały w centrum rozwojowym w Russelsheim. Auto było naprawdę ładne i wydawało się atrakcyjne na tle konkurencji oraz charakteryzowało się praktycznością m.in. za sprawą 255-litrowego bagażnika. Z uwagi na wiek wymagało jednak zmian. I te nadeszły w zeszłym roku. Na mocy liftingu Kia zyskała bardziej nowoczesną i zadziorną twarz oraz masę nowoczesnych dodatków.

Fot. Materiały Kia

Cennik Kii Picanto startuje od 39 990 złotych. Za tą sumę kupujący otrzyma model napędzany litrowym silnikiem MPI o mocy 67 koni mechanicznych i skonfigurowany w wersji M. Ten pakiet wyposażenia oznacza obecność 6 poduszek powietrznych, pakietu elektrycznego, czujnika zmierzchu, klimatyzacji manualnej, radia z bluetooth czy komputera pokładowego. Za dodatkowe 2 tysiące złotych nabywca może wybrać wersję L. W jej przypadku standard poszerza się o lampy projekcyjne z przodu, tylne światła LED, podgrzewane lusterka, skórzane obicie gałki zmiany biegów i kierownicy, elektrycznie sterowane szyby drzwi tylnych, hamulce tarczowe z tyłu i 4 głośniki w systemie radiowym.

Najdroższe są modele z serii GT Line. W stosunku do modelu L wymagają one dopłaty na poziomie 4 tysięcy złotych. Za tą sumę kupujący otrzyma jednak m.in. automatyczną klimatyzację, kierunkowskazy LED umieszczone w obudowach lusterek, podgrzewane koło kierownicy, przyciemniane tylne szyby, sportową stylizację zderzaków, tapicerkę ze skóry ekologicznej, aluminiowe nakładki na pedały, czujniki parkowania z tyłu oraz 16-calowe felgi aluminiowe. Standardem w każdym modelu jest 7-letnia gwarancja ograniczona do przebiegu na poziomie 150 tysięcy kilometrów.

Fot. Materiały Kia

Cennik Kii Picanto – dwa silniki benzynowe w palecie

Cennik Kii Picanto otwiera 3-cylindrowy motor 1,0 MPI. Auto waży zaledwie 860 kilogramów, mimo wszystko moc na poziomie 67 koni mechanicznych nie gwarantuje imponujących osiągów. Sprint do pierwszej setki zajmuje hatchbackowi 14,3 sekundy. Spalanie w cyklu mieszanym wynosi 4,4 litra benzyny. Alternatywę może stanowić 1,2-litrowy motor DOHC. 4-cylindrowa konstrukcja oferuje 84 konie mechaniczne i w połączeniu z przekładnią mechaniczną gwarantuje czas przyspieszenia do 100 km/h na poziomie 12 sekund. Silnik spala średnio 4,6 litra benzyny. Jeżeli kierowca uzna, że wynik ten generuje zbyt wysokie koszty eksploatacji, za 4200 złotych może zamówić instalację gazową firmy BRC.

Kia Picanto z całą pewnością nie jest najtańszym modelem w segmencie A. Mimo wszystko może się pochwalić dość dobrym stosunkiem ceny do wartości. Dla przykładu Opel Karl kosztuje 36 900 złotych, ale w zamian nie ma pakietu elektrycznego, czujnika zmierzchu, radia czy klimatyzacji. Chociażby częściowe doposażenie hatchbacka wymaga wyboru wersji Enjoy. A to oznacza, że cena rośnie do 40 990 złotych.

cennik Kii Picanto

Korzystnie na tle Picanto wypada Citroen C1 i Skoda Citigo. Francuz wyposażony w 68-konny silnik kosztuje 36 200 złotych, ale w zamian nie ma systemu bluetooth, pakietu elektrycznego czy czujnika zmierzchu. Różnice w wyposażeniu nie są jednak duże. Bazowe Citigo kosztuje 37 400 złotych i brakuje mu głównie czujnika zmierzchu i systemu bluetooth.

Exit mobile version